Eurokraci znowu atakują

fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska
fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

POLITYKA \ Ludzie umierają, a UE zajmuje się praworządnością w Polsce i na Węgrzech

Parlament Europejski przygotował projekt rezolucji w sprawie walki Unii Europejskiej z pandemią koronawirusa i konsekwencji kryzysu powstałego w jej wyniku. Okazuje się, że największym problemem wcale nie jest to, że w całej Europie umierają tysiące ludzi, lecz kwestia praworządności w Polsce i na Węgrzech.
Autorami rezolucji są: frakcja Europejskiej Partii Ludowej, socjaliści, Zieloni i grupa Odnowić Europę. Pod projektem podpisali się: Manfred Weber w imieniu EPL, szefowa socjalistów Iratxe García Pérez, lider Odnowić Europę Dacian Cioloș oraz Philippe Lamberts z Zielonych.
W dokumencie znalazł się fragment poświęcony praworządności. Krytykowane są w nim m.in. polskie władze za chęć zorganizowania planowych wyborów prezydenckich w maju. Jedyną możliwością przełożenia wyborów byłoby wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. Został on wprowadzony na Węgrzech, ale to też nie znalazło uznania władz unijnych, bo w tym samym rozdziale rezolucji PE Węgry krytykowane są właśnie za wprowadzenie nadzwyczajnych rozwiązań. Autorzy wzywają Komisję Europejską do pilnej oceny, czy środki zastosowane na Węgrzech są zgodne z traktatami UE, oraz wzywają radę do ponownego umieszczenia w porządku obrad dyskusji i procedur związanych z trwającymi procedurami art. 7 Traktatu o UE.
– Ta rezolucja to sygnał dla organów wykonawczych, takich jak Komisja Europejska, co do oczekiwań parlamentu w jakim kierunku pójdą działania ws. koronawirusa. Rezolucja ma być tylko narzędziem do walki politycznej i nie ma sensu doszukiwać się w niej logiki – ocenił w rozmowie z „Codzienną” europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski.
– Idea rezolucji ws. pandemii jest dość oczywista, natomiast jej kształt jest bardzo kontrowersyjny. Do frakcji politycznych, które przygotowały tę rezolucję, należą polskie ugrupowania, które nie chcą wyborów w maju, bo wiedzą, że nie mają w nich żadnych szans. Zwracam uwagę na to, że w niemieckiej Bawarii odbyły się wybory korespondencyjne i tam nie budziły one żadnych zastrzeżeń. Uznano, że jest to przejaw normalności. Wyborów w Polsce już jednak być nie może. Jeżeli PE przyjmie tę rezolucję, to stanie na stanowisku, że są w Europie równi i równiejsi – powiedział nam Ryszard Czarnecki. – Ta rezolucja to przykład jakiejś politycznej schizofrenii. W tej rezolucji potępia się Polskę za to, czego nie ma, a Węgry za to, że to coś jest – dodał.
Projekt prawdopodobnie zostanie poddany pod głosowanie na najbliższej sesji Parlamentu Europejskiego, która odbędzie się w czwartek i piątek.
 
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze