Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Demokracja w laboratorium

Dodano: 19/09/2012 - Numer 314 - 19.09.2012
Nie nazywałabym tego prowokacją. To był test. Samuel Pereira i Paweł Miter odsłonili kurtynę. Nagrali sytuację, jak dziennikarz dzwoni do szefa sędziów w Gdańsku, przedstawia się jako asystent ministra i rozstawia sędziego po kątach. Jak w eksperymencie laboratoryjnym. Próba wykazała, że sędzia jest dyspozycyjnym lizusem. I to jest coś bardzo cennego . Do tej pory wszyscy w Polsce wiedzieli (no, może z wyjątkiem Tomasza Lisa, Moniki Olejnik i Justyny Pochanke) że wymiar sprawiedliwości działa na gwizdnięcie władzy. W tym wymiarze sędziowie nie rozstrzygają sprawiedliwie sporów, tylko usłużnie aportują. Jedyne ich zmartwienie i główny stres, jak się zdaje, to zorientowanie się, kto jest naczelnym treserem, którego wskazania są aktualnie obowiązujące. Żeby dobrze wypaść przed właściwą osobą
     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze