Barwy kampanii

Nie ma nic gorszego niźli własna pałka, spadają dotkliwe ciosy na Rafałka, Senat z panem Grodzkim spóźnia się fatalnie, podpisy zbierane są wciąż nielegalnie, obciążeniem wielkim są rządy w Warszawie, lud platformiany zaś marzy o Kidawie. A plany, programy? Szczęśliwie wyręczą jeden znak szczególny – mianowicie tęczą. I świetnie! W Brukseli nie ma wątpliwości, że potrzebny w Polsce „prezydent mniejszości”!
     

94%
pozostało do przeczytania: 6%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze