Malowidła w willi gestapowca

WYSTAWA \ W Sopocie ponownie otwarta jest ekspozycja „Bruno Schulz wśród artystów swoich czasów”

„Ty zabiłeś mojego Żyda, ja zabiłem twojego” – tak ponoć przechwalał się gestapowiec Karl Günther przed gestapowcem Felixem Landauem w Drohobyczu w 1942 r. Tę niewiarygodną wręcz wymianę słów dwóch niemieckich morderców czasu okupacji w Polsce zapamiętało kilku naocznych świadków, którzy przeżyli Holokaust. Żydem, którego na ulicy w Drohobyczu 19 listopada 1942 r. zastrzelił Günther, był Bruno Schulz, z kolei Landau zabił wcześniej drohobyckiego dentystę Loewa. Obaj zastrzeleni należeli według Niemców do tzw. Żydów użytecznych, cieszących się pewną opieką poszczególnych esesmanów. Dentysta Loew leczył zęby Güntherowi, Bruno Schulz zaś dekorował kasyno oficerskie i malował sceny z bajek w pokoju dzieci Landaua. Ocalałe freski Niemiecki filmowiec
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze