Niemcy chcą do Polski

SIATKÓWKA \ Berlin Recycling Volleys planuje grę w PlusLidze

Berlin Recycling Volleys jest – jak informuje menedżer tego zespołu – o krok od porozumienia się z Polską Ligą Siatkówki na temat gry w ekstraklasie mężczyzn. W Niemczech ten pomysł się nie podoba, a mistrzowie kraju są ostro krytykowani.
Te plany są tak konkretne, jak jeszcze nigdy wcześniej – powiedział menedżer Kaweh Niroomand w wywiadzie dla gazety „Tagesspiegel”. Już wcześniej media – polskie i niemieckie – informowały o tym, że stołeczna drużyna chciałaby przystąpić do rozgrywek w PlusLidze. Później jednak doniesienia dementowano i twierdzono, że tylko rozważano taką możliwość, ale z pomysłu zrezygnowano i postanowiono pozostać w Bundeslidze.
Teraz, zdaniem Niroomanda, plany są coraz bardziej konkretne i niczego nie można wykluczyć. Tym bardziej że prognozuje się, iż w kolejnych latach wiele klubów siatkarskiej Bundesligi będzie pogrążonych w kryzysie, co znacznie obniży poziom rozgrywek.
– Jesteśmy w kontakcie z polskim związkiem, powiedzieliśmy o swoim pomyśle i nie odesłano nas z kwitkiem. Temat istnieje, ale na razie nie ma nic konkretnego, o czym moglibyśmy informować – zaznaczył Niroomand.
Zaznaczył jednak, że transfer niemieckiego klubu do PlusLigi może zostać jeszcze zablokowany przez europejską federację CEV. – Musimy poczekać. Na razie trudno ocenić szanse, czy nasza gra w Polsce jest realna. Nie poddamy się łatwo i będziemy się o to starać – zapewnił Niroomand.
Z kolei niemiecka agencja DPA napisała, że w najbliższym sezonie Berlin Recycling Volleys na pewno będzie jeszcze grał w Bundeslidze. – Nie chcemy jednak dopuścić do stagnacji. Chcemy na co dzień mierzyć się z najlepszymi, chcemy grać na wysokim międzynarodowym poziomie i chcemy kusić zagranicznych siatkarzy, by to właśnie nasze barwy chcieli reprezentować – podkreślił menedżer berlińskiego zespołu.
Takie podejście nie podoba się jednak w Niemczech, a zwłaszcza miejscowym władzom siatkarskim. – Takie zachowanie jest niesolidarne, tym bardziej że rozmawiamy o wznowieniu rozgrywek jesienią – powiedział szef niemieckiego związku Michael Evers. – Jestem zdumiony, że jakikolwiek klub mógł wpaść na taki pomysł. I to w czasach, kiedy właśnie solidarność i wzajemne wsparcie powinny być na pierwszym miejscu. Oczywiście w ostatnich latach Berlin zdominował siatkarskie rozgrywki w kraju, ale w innych dyscyplinach też tak było lub jest, a nigdy nie słyszałem, żeby Bayern Monachium, THW Kiel czy Alba Berlin chciały opuścić Bundesligę – dodał szef niemieckiej federacji.
Nigdy wcześniej w polskich zmaganiach siatkarskich nie brały udziału zagraniczne kluby. W przeszłości już jednak taką możliwość sprawdzały drużyny z Czech i ze Słowacji.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze