Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Eksport rosyjskiego gazu do Chin zagrożony

Dodano: 30/05/2020 - numer 2646 - 30.05.2020
Według rosyjskich dziennikarzy śledczych Gazprom przeszacował zasoby złoża Czajanda, co może spowodować, że Rosja nie będzie w stanie wypełnić błękitnym paliwem gazociągu prowadzącego do Chin. Zagrożony kontrakt z Państwem Środka to kolejny – po wstrzymaniu budowy Nord Streamu 2 – gazowy problem Kremla.

W ostatnich tygodniach kilku amerykańskich polityków i dyplomatów potwierdziło, że USA przygotowują nowe sankcje mające udaremnić dokończenie budowy Nord Streamu 2. Pojawiły się też głosy, że obostrzenia uderzą w sam Gazprom, co tylko potwierdziło poważne zamiary Amerykanów. Wypowiedzi te były reakcją na zakotwiczenie w rejonie budowy magistrali rosyjskiego statku do układania rur.
Twardą postawę, przynajmniej w sferze retoryki, przyjmuje też Moskwa. Rzecznik rosyjskiego rządu Dmitrij Pieskow zastrzegł, że plany ukończenia gazociągu nie uległy zmianie. Te zapewnienia Kremla mogą być jednak tylko przykrywką podobnych, a może nawet większych problemów Rosjan z kolejnym gazociągiem Siła Syberii 2.
Choć magistrala rozpoczęła częściową działalność już w ubiegłym roku, projekt Gazpromu stanął przed ogromnymi problemami. Okazuje się, że wydobycie gazu na jednym z największych rosyjskich pól Czajanda może nie wystarczyć do wypełnienia gazociągu. Grozi to zakłóceniem 30-letniej umowy na dostawy gazu między Rosją a Chinami, a Gazprom może stracić ponad 1,5 bln rubli (86 mld zł). Stało się tak za sprawą pośpiechu podczas poszukiwań gazu, systematycznych zaniedbań, a przede wszystkim fałszerstw popełnianych przez osoby na kierowniczych stanowiskach w rosyjskich firmach związanych z wydobyciem.
Portal Lenta.ru dotarł do tajnego raportu sporządzonego przez inżynierów projektu, który wskazuje, że zasobność złoża Czajanda może być zbyt mała do zapewnienia gazu na poczet chińskiego kontraktu. Rezerwy szacowane początkowo na 1,45 bln m sześc. zostały już oficjalnie zredukowane do 1,2 bln. Z nieoficjalnych danych wynika, że surowca może być tam jeszcze mniej.
Tymczasem realizacja projektu jest jednym ze sztandarowych osiągnięć prezydentury Władimira Putina, i jak wskazuje rosyjski serwis, naciski na kontynuację inwestycji, pomimo wątpliwości co do jej zasadności, szły z samej góry władz na Kremlu. Jednocześnie gazyfikacja rosyjskich regionów stopniowo zanika, ustępując miejsca budowie wielkich projektów, takich właśnie jak Siła Syberii czy Nord Stream 2.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze