Wobec Pani Ani

Dodano: 20/09/2012 - Numer 315 - 20.09.2012
Niech każdy bierze odpowiedzialność za to, co w życiu zrobił. Ja nie mam czego się wstydzić – tak Ewa Kopacz mówiła o swojej roli w Smoleńsku. Nie wiem, co dziś miałaby do powiedzenia pani marszałek czy szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski, który ogłosił jeszcze w Rosji, że trumny nie będą otwierane. Nie bardzo mnie to obchodzi, podobnie jak nie chce mi się słuchać, co mają do powiedzenia prezydent, premier, ministrowie po tym, jak się wydało, że w grobie Anny Walentynowicz została pochowana inna ofiara Smoleńska (oraz że tak jest w wypadku również innych ofiar). Ci od powtarzanych stwierdzeń, że „państwo zdało egzamin”. Nie chce mi się przypominać twarzy tych wszystkich polityków, publicystów i celebrytów, którzy w obronie rządu Tuska (a w tej sprawie także interesów Rosji) opowiadali
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze