Rosyjski sabotaż w Lublinie i Skarżysku-Kamiennej

Dodano: 01/09/2026 - Numer 4261 - 01.09.2026
fot. mat. pras./d
fot. mat. pras./d

W ciągu kilkudziesięciu godzin pożary wybuchły w dwóch zakładach związanych z produkcją wojskowych dronów. Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiała „Codzienna”, polskie zakłady pracujące na rzecz obronności nie mają wystarczającej ochrony i obrony. – Rząd musi zmienić optykę, musi wreszcie uznać, że możemy zostać zaatakowani. Gdzie były służby, co robiło SKW, jaka była ochrona tego zakładu, jeśli intruz wszedł na teren, rzucił środek zapalający i uciekł? – pyta były oficer SKW płk Mariusz Kozłowski. – Być może znajdujemy się właśnie w najbardziej niebezpiecznym momencie konfliktu. A my wciąż chronimy strategiczne zakłady tak, jakby największym zagrożeniem był złodziej, wandal albo przypadkowy pożar – mówi gen. Dariusz Wroński

     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze