Będzie milion nowych miejsc pracy

fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

WYWIAD \ Z Radosławem Foglem, wicerzecznikiem PiS, członkiem sztabu Andrzeja Dudy, rozmawia Lidia Lemaniak

Kampania będzie oparta na spotkaniach i rozmowach z Polakami, na przekonywaniu ich do poparcia prezydenta, który jest gwarantem utrzymania programów społecznych, bezpieczeństwa polskich rodzin i tego, że walka polityczna nie doprowadzi do paraliżu państwa.
Czy porównanie wizyty w Zakopanem kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego do wizyty Jana Pawła II, czego dokonała posłanka KO Jagna Marczułajtis, było na miejscu?
Oczywiście, że nie było na miejscu. Było ono niewłaściwe z perspektywy osób wierzących, ponieważ próbowano zrównać św. Jana Pawła II z politykiem, i nie ma tutaj różnicy, jakiej opcji politycznej. Wizyta polityka a wizyta Jana Pawła II, już świętego, to jednak zasadnicza różnica. To porównanie pokazało też kompletny brak rozeznania w polskiej historii i kulturze pani poseł, która go użyła. Nie na miejscu jest też porównywanie do głowy Kościoła katolickiego polityka, który w sposób ostentacyjny odcina się od Kościoła i wartości, które Kościół reprezentuje.
Co dla przeciętnego Polaka oznacza w praktyce wcielenie w życie planu Dudy?
Na plan Dudy można spojrzeć z dwóch perspektyw – obie dotyczą nas wszystkich. Pierwsza – bardziej indywidualna, czyli programy, które zaowocują budową dróg lokalnych, żłobków w każdej gminie – a osoby posiadające dzieci wiedzą, jak bardzo jest to potrzebne. Wpłyną także na modernizację szpitali powiatowych czy inwestycje proekologiczne w miastach, które walczą z zabetonowaniem, czyli na całą masę lokalnych, wpływających na życie, codziennie spraw. Druga – całościowa – to program, który dzięki inwestycjom ma pobudzić wzrost gospodarczy, pozwolić na szybsze wyjście z kryzysu oraz docelowo – inwestycje w ramach planu Dudy mają stworzyć co najmniej milion nowych miejsc pracy.
Jakie pomysły na dalszą część kampanii ma sztab Andrzeja Dudy?
Kampania będzie oparta na spotkaniach i rozmowach z Polakami, na przekonywaniu ich do poparcia prezydenta, który jest gwarantem utrzymania programów społecznych, bezpieczeństwa polskich rodzin i tego, że walka polityczna nie doprowadzi do paraliżu państwa. Będzie to też podsumowanie pięciu lat prezydentury oraz rozmowy o tym, co prezydent proponuje, czyli o planie Dudy, który jest odpowiedzią na sytuację, w której się znaleźliśmy. Kampania będzie korzystała też oczywiście z innych środków przekazu, czyli np. mediów tradycyjnych i internetu.
Co stałoby się, gdyby wybory prezydenckie wygrał którykolwiek kandydat opozycyjny?
Głęboko wierzę, że Polacy zdecydują się poprzeć pana prezydenta Dudę na kolejne pięć lat, ale oczywiście warto zadawać takie pytania przed wyborami. Prezydent wywodzący się ze skłóconej z rządem opozycji będzie zajmował się atakami i blokowaniem dobrych propozycji. Widzimy to na przykładzie Senatu, widzieliśmy na przykładzie Warszawy, gdzie Rafał Trzaskowski nie miał oporów, by atakować Prawo i Sprawiedliwość, twierdząc, że nie otrzymał pieniędzy na 500+, co nie było prawdą. Dziś Warszawa ma ogromne opóźnienia w kwestii wypłat pieniędzy dla przedsiębiorców, zagwarantowanych przez rząd w ramach tarczy antykryzysowej – czy to z powodu niekompetencji, czy to złej woli. Nie chcemy, by takie działania doprowadziły do paraliżu państwa. Tylko Andrzej Duda zapewnia, że do tego nie dojdzie.
Mam nadzieję, że nie jesteśmy w sytuacji, w której mielibyśmy rozważać taki scenariusz. Jestem optymistą, jeśli chodzi o poparcie dla prezydenta, jednak to pytanie jest zasadne, bo jest ono pytaniem o wybór, przed jakim stają Polacy. Ostatnie tygodnie i miesiące pokazały, jak dużą wartością jest współpraca rządu i prezydenta, co widzieliśmy np. przy okazji przyjmowania zapisów tarczy antykryzysowej oraz w innych działaniach w ramach walki z epidemią. W sytuacji, gdyby prezydentem został ktoś z przedstawicieli opozycji, jestem przekonany, że mielibyśmy do czynienia z wojną na górze i konfliktem między prezydentem a rządem. W takich warunkach trudno byłoby coś budować i trudno byłoby o zgodną współpracę.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze