Łazienka z widokiem

CHILE \ LOS BAÑOS POD WULKANEM PUYEHUE

O takich miejscach zwykle mało piszą w przewodnikach. O ich istnieniu najprędzej dowiemy się od przyjaznych ludzi, zwykle okolicznych mieszkańców. Dla nich są to miejsca jedyne i wyjątkowe. Bo po pierwsze przecudnie piękne, a po drugie – wciąż tylko dla nich. Półpustynny pejzaż. Szarosine wydmy i ostrobłękitne niebo. Kontrast. Horyzont ucięty niczym ostrzem noża. Żadnych niejednoznaczności. Żadnych nieostrości. Idziemy już cztery godziny. Wokoło nikogo. Ostatnich ludzi widzieliśmy, gdy odbijaliśmy ze szlaku na wulkan Puyehue. Oni poszli na szczyt, my skręciliśmy w bok. Marsz po tym terenie przypomina nieco chodzenie po bagnie. Stopy delikatnie zapadają się w powulkanicznym tufie i pustynnym piachu. Amortyzacja stawów. Dobre dla kolan i
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl