Manowce sporu o cztery litery

WYBORY PREZYDENCKIE \ Nie czas na spory światopoglądowe

Od kilku dni możemy obserwować mocny rozjazd między rzeczywistością kampanii wyborczej a jej medialnym przekazem. Andrzej Duda odzyskuje dawną energię i wyborcze spotkania traktuje jako okazję do przedłużenia swojej umowy z wyborcami, przywołując osiągnięcia ostatnich pięciu lat, możliwe tylko w tym jednym układzie politycznym, natomiast medialny przekaz ogranicza się do czterech liter. Kiedy Andrzej Duda podpisał kartę rodziny, jego przeciwnicy skupili się na jednym tylko założeniu dokumentu, dotyczącego przecież wielu spraw. Media dbają o to, by deklarację prezydenta przedstawić jako niemający precedensu atak na mniejszości seksualne, podczas gdy de facto jest on jedynie powtórzeniem kluczowych dla Prawa i Sprawiedliwości oraz samego Dudy założeń
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze