Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nie będzie zamykania kopalń

Dodano: 18/06/2020 - numer 2661 - 18.06.2020

GÓRNICTWO \ Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin zadeklarował, że żadna z dwunastu kopalń, które przez koronawirusa czasowo wstrzymały swoją działalność, nie zostanie zamknięta. Deklaracja ta przyjęta została bardzo pozytywnie na Śląsku.
Wicepremier potwierdził, że badania w kopalniach przebiegają sprawnie i wszystkie wrócą do pracy po trzech tygodniach przestoju. Polska Grupa Górnicza, aby wesprzeć te badania, podjęła decyzję o sfinansowaniu zakupu nowoczesnych urządzeń diagnostycznych dla Interdyscyplinarnej Pracowni Diagnostyki Molekularnej katowickiego sanepidu.
– Obecnie priorytetem jest dla nas diagnostyka pracowników, tak aby mogli jak najszybciej i bezpiecznie wrócić do pracy. Dlatego postanowiliśmy zaangażować się w tworzenie nowoczesnego laboratorium, które będzie pracować na potrzeby PGG, ale także całej społeczności Śląska. Dzięki szybkiemu dostępowi do testów będziemy mogli w przyszłości wykluczyć tworzenie się ognisk epidemicznych w kopalniach i zaplanować ciągłość pracy naszych zakładów – mówi Tomasz Rogala, prezes PGG.
Zdaniem Dariusza Iskanina, lekarza medycyny, wiceprzewodniczącego Komisji Zdrowia Sejmiku Województwa Śląskiego, testowanie załóg kopalń to najskuteczniejszy sposób przerwania transmisji poziomej. – Kwarantanna osób zakażonych i osób z kontaktu oraz brak możliwości transmisji poziomej, a także wprowadzone ograniczenia w funkcjonowaniu wielu kopalń przyniosły pozytywny efekt w postaci całkowitego wyeliminowania ognisk pandemii w tych zakładach – zauważa Iskanin.
Związkowcy podchodzą do akcji badań ze zrozumieniem, ale jednocześnie domagają się kolejnych działań ratujących miejsca pracy na Śląsku. Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz uważa, że konieczne jest zablokowanie importu węgla. – On nie zawsze był i jest tańszy od zakontraktowanego węgla w PGG – podkreśla Kolorz.
– Jest dla każdego oczywistością, że górnictwo w Rosji czy w Kolumbii nie zatrudnia polskich pracowników, nie tworzy łańcucha dostaw, nie kreuje miejsc pracy w Polsce i na Śląsku ani też nie płaci podatków do polskiego budżetu – podkreśla związkowiec.
Kolorz uważa, że należy też ograniczyć import energii z Niemiec czy ze Szwecji. – Energii w dużej części dotowanej przez te kraje. Fakt, że trochę tańszej od naszej rodzimej, ale owa nieco niższa cena wynika z tego, że na tę importowaną nie są nałożone dodatkowe obciążenia finansowe, wynikające z unijnej polityki klimatycznej – wskazuje Kolorz.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze