Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

PKN Orlen ratuje polskie firmy

Dodano: 19/06/2020 - numer 2662 - 19.06.2020
fot. mat.pras.
fot. mat.pras.
Od kilku miesięcy na stacjach paliw  PKN Orlen klienci mogą zaopatrywać się w antybakteryjne maski  krajowego pochodzenia. Ich sprzedaż jest efektem współpracy płockiego koncernu z polską marką odzieży termoaktywnej – Brubeck. Dzięki podjętej kooperacji, szwalnie producenta ubrań mogły pracować pełną parą, nawet w trudnym czasie pandemii, a PKN Orlen zaoferował kolejny polski produkt w swojej sieci detalicznej.
Największy polski koncern multienergetyczny konsekwentnie zwiększa dostępność produktów wytworzonych w Polsce na swoich stacjach paliw, rozszerzając współpracę z kolejnymi krajowymi producentami.  Już ponad 85 proc. – zostało wyprodukowanych w kraju. Dzięki sieci sprzedaży liczącej blisko 1800 stacji Orlen, obejmującej całą Polskę, małe, często rodzinne firmy, mają szansę rozwijać się i zaistnieć nie tylko na lokalnym rynku, lecz także na krajowym, a nawet na wielu rynkach zagranicznych, na których działa koncern.
Najwyższa jakość polskiej produkcji
Brubeck jest w całości polską marką. To jeden z krajowych liderów na rynku odzieży termoaktywnej, znany z produkcji ubrań dla sportowców o wysokiej jakości oraz bardzo szerokiej oferty. Tym właśnie firma może konkurować na trudnym rynku zalewanym przez tanie produkty z Azji. Przyjęte w Brubeck standardy jakości potwierdzają, że każdy etap produkcji to wiele bardzo istotnych dla efektu końcowego decyzji i uzgodnień.
Znakiem rozpoznawczym polskiego producenta jest dwuwarstwowa dzianina w technologii bezszwowej. Odzież nie jest zespalana z wykrojonych części, ale powstaje dzięki pracy unikatowych i zaawansowanych maszyn dziewiarskich, dzięki czemu funkcjonalność produktów Brubeck jest znacznie wyższa w porównaniu z produktami powstającymi w tradycyjnych technologiach.
Cały proces produkcyjny od 15 już lat odbywa w Zduńskiej Woli, mieście o wieloletniej tradycji związanej z przemysłem tekstylnym i dziewiarskim. – Umiejscowienie produkcji w Polsce, w mieście o historycznej tradycji tkactwa – Zduńskiej Woli, pozwala nam na kontrolę jakości produkcji od tworzenia przędzy do pakowania gotowych produktów – tłumaczy  Dominik Kosuń, dyrektor zarządzający marki Brubeck.
Produkowaną pod Łodzią bieliznę termoaktywną testują ambasadorzy marki – wybitni polscy sportowcy, m.in. czołówka krajowych alpinistów, olimpijczycy i mistrzowie wielu dyscyplin sportowych. Te same produkty, których używają profesjonaliści, Brubeck oferuje każdemu klientowi w bardzo korzystnej proporcji ceny do jakości.
Jednym z sekretów bielizny zduńskowolskiej firmy są jony srebra wplecione na stałe w przędzę, dzięki czemu wyroby Brubeck mają właściwości antybakteryjne. Przędza polipropylenowa o właściwościach antyseptycznych powstaje zresztą na miejscu, ponieważ firma dysponuje własnym działem technologicznym oraz uszlachetniającą przędzę oplatarnią. I właśnie biobójcze właściwości materiałów Brubeck stały się głównym powodem, dla którego firma przez kryzys związany z pandemią koronawirusa mogła przejść ograniczając swoje straty do minimum.
Reorganizacja i... zamówienie z PKN ORLEN
W ostatnich latach, odnosząca sukcesy na polskim rynku firma coraz śmielej zaczęła spoglądać na opanowane przez amerykańskieczy skandynawskie giganty rynki zagraniczne.  Receptą na sukces okazała się sprawnie działająca sieć dystrybucyjna, dzięki której produkty Brubeck stały się dostępne na terenie niemal całej Europy, a nawet w Australii czy Kanadzie. Gdy jednak wydawało się, że polski producent zacznie podobijać kolejne rynki,  niespodziewanie dla wszystkich  wybuchła pandemia koronawirusa, która zmusiła miliony przedsiębiorstw na całym świecie do ograniczenia działalności.
Przed ogromnymi dylematami stanęli też zarządzający marką Brubeck. Załamanie popytu i pozrywane łańcuchy dostaw postawiły firmę przed  decyzjami mającymi zadecydować o losie kilkuset miejsc pracy. – Widząc, jaka jest sytuacja na rynku, i mając świadomość, że w dobie koronawirusa będziemy mieć problem z utrzymaniem miejsc pracy i ciągłością produkcji, zaczęliśmy się zastanawiać, co możemy wyprodukować, żeby kontynuować sprzedaż, a tym samym przetrwać – mówi Kosuń. – Dlatego z dostępnych nam surowców stworzyliśmy maskę antybakteryjną – dodaje.
Jaki opowiada, na początku produkcji masek próbowano zainteresować nowym produktem stałych odbiorców firmy. – W połowie marca pojawiła się możliwość zaprezentowania naszych masek w PKN Orlen. Rozumieliśmy, że jeżeli tutaj udałoby się taką współpracę nawiązać, to będzie nam łatwiej utrzymać produkcję i na bazie tego podejmować dalsze kroki – podkreśla dyrektor zarządzający marki. Finalnie maska ze Zduńskiej Woli uzyskała akceptację koncernu.
Brubeck wciąż produkuje 200 tys. sztuk masek tygodniowo, wykorzystując swoją pełną moc wytwórczą. W kooperacji pracuje dodatkowo kilkanaście pobliskich szwalni. – Dzięki współpracy z PKN Orlen udało się utrzymać w naszym zakładzie ok. 200 miejsc pracy oraz dodatkowe 200 miejsc pracy w zakładach kooperujących z nami przy realizacji tego zamówienia – ocenia Kosuń.
Maski dostępne na stacjach paliw
Obecnie klienci stacji Orlen mogą nabywać wielorazowe maski ochronne wspierające zabezpieczenie przed zarażeniem koronawirusem od dwóch polskich firm. Oprócz Brubeck są to także produkty marki Teofilów. Maski produkcji Brubeck pakowane są po 1 lub 3 sztuki. Dzięki zastosowaniu unikalnej technologii efektywność ich działania antybakteryjnego nie zmniejsza się nawet podczas wielokrotnego prania. Gwarantują one trwałą ochronę najwyższego stopnia i pozwalają na swobodne oddychanie. W przypadku masek Teofilów dostępne są opakowania zawierające po 3 sztuki produktu, posiadającego m.in. certyfikat OekoTex Standard 100.
– Ostanie miesiące wymagały od nas dużo pracy i determinacji, aby nauczyć się funkcjonować w nowej rzeczywistości. Aby nasza dotychczasowa praca nie poszła na marne, nie wystarczy pomysł i przestawienie się na szycie masek ochronnych. Potrzebny jest przede wszystkim stabilny partner, który ci zaufa. I tu z pomocą pojawił się PKN Orlen, dzięki któremu nie tylko mamy szansę utrzymać się na rynku, ale i zachować te 400 miejsc pracy – komentuje Dominik Kosuń.
Jak dodaje, Brubeck powoli wraca do produkcji odzieży termoaktywnej, jednak prace nad ulepszeniami masek ciągle trwają. – Dziś mamy już kilka nowych wariantów tych masek, które proponujemy naszym klientom – mówi durektor, dodając, że wszystkie będzie można nabyć na stacjach PKN Orlen.
Artykuł powstał we współpracy z PKN ORLEN
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze