Piłka znowu była okrutna

PKO Ekstraklasa \ Wicelider Piast Gliwice przegrał u siebie z Lechem Poznań

numer 2664 - 22.06.2020Sport

Wicelider tabeli ekstraklasy Piast Gliwice przegrał u siebie z Lechem Poznań 0:2 w 31. kolejce. Był to pierwszy w tym sezonie mecz grupy mistrzowskiej. W grupie spadkowej Wisła Płock zremisowała z Arką Gdynia 0:0, a Raków Częstochowa pokonał Wisłę Kraków 3:1.

Broniący tytułu gliwiczanie przegrali ligowy mecz jako gospodarze po raz pierwszy od 30 listopada, kiedy ulegli Śląskowi Wrocław 0:3. W 2020 r. na swoim stadionie dotychczas nie stracili nawet bramki.

Pierwszy gol – Jakuba Modera w 66. min – padł po efektownym strzale z bocznej strefy boiska z rzutu wolnego. Podkręcona piłka przeleciała nad słowackim bramkarzem Františkiem Plachem i wpadła do siatki. Goście objęli prowadzenie, mimo że od 48. min grali w dziesiątkę. Czerwoną kartkę zobaczył Norweg Thomas Rogne.

W doliczonym czasie drugiej połowy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jakub Czerwiński uderzył głową, ale piłka odbiła się od poprzeczki bramki Lecha. Zespół z Poznania przeprowadził kontratak, który skutecznie wykończył Portugalczyk Pedro Tiba, ustalając wynik na 2:0.

– Ten mecz pokazał, jak okrutna potrafi być piłka. Taka porażka boli, bo mecz mieliśmy pod kontrolą, nie zanosiło się na przegraną, a wydawało się, że remis będzie sukcesem Lecha – ocenił trener gospodarzy Waldemar Fornalik.

– Piast mimo gry w przewadze nie mógł sforsować naszej dobrej defensywy. Płynność meczu nie była na najwyższym poziomie, na co wpływ miało chyba boisko



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama