Polska liczy na zwiększoną amerykańską obecność

WASZYNGTON \ O pogłębionej współpracy wojskowej

numer 2670 - 29.06.2020Obrona narodowa

Podczas ubiegłotygodniowego spotkania prezydentów Polski Andrzeja Dudy i USA Donalda Trumpa w Waszyngtonie omawiane były m.in. kwestie dotyczące współpracy w dziedzinie obronności. Na agendzie znalazła się też kwestia wydatkowania przez kraje członkowskie NATO co najmniej 2 proc. PKB na cele wojskowe.

Podczas spotkania w Waszyngtonie prezydenci Andrzej Duda oraz Donald Trump przyjęli wspólne oświadczenie, w którym podkreślili, że „Polska i Stany Zjednoczone będą kontynuowały pogłębianie współpracy obronnej, m.in. poprzez dalszą implementację wspólnych deklaracji z 12 czerwca 2019 r. i 23 września 2019 r., a także poprzez rozwój planów wzmocnienia więzi wojskowych”.

Jak podkreśla Justyna Gotkowska, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia, koordynator programu bezpieczeństwa regionalnego, to właśnie realizacja deklaracji o współpracy obronnej z września 2019 r. jest najistotniejszą kwestią. Polska i Stany Zjednoczone uzgodniły wtedy lokalizacje dla planowanej zwiększonej obecności wojsk USA.

Poznań wyznaczono na siedzibę Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego. Z kolei Drawsko Pomorskie zostało główną siedzibą Centrum Szkolenia Bojowego do wspólnego wykorzystania przez siły zbrojne Polski i USA. Wrocław-Strachowice wyznaczono na siedzibę bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej sił powietrznych Stanów Zjednoczonych, a Łask na siedzibę eskadry zdalnie sterowanych statków powietrznych USA.

Zdaniem Justyny Gotkowskiej Stany Zjednoczone we współpracy z Polską i innymi krajami Sojuszu Północnoatlantyckiego powinny dla zwiększenia bezpieczeństwa wschodniej flanki wdrożyć plany, które zostały uzgodnione na szczytach NATO w Warszawie i Brukseli: kontynuowanie reformy struktury dowodzenia, budowanie sił drugiego rzutu, a przede wszystkim podnoszenie gotowości sił sojuszników, zwiększanie mobilności wojskowej, wypełnianie celów natowskiego planowania obronnego NDPP.

Jak zauważa Gotkowska, obecnie w NATO prowadzone są dyskusje, jak odpowiedzieć na rosyjskie zbrojenia w wymiarze nuklearnym. I tej sprawy dotyczyło w ostatnim tygodniu spotkanie ministrów obrony NATO. Są sygnały mówiące o tym, że Sojusz chce wzmacniać odstraszanie nuklearne i zastanawia się, jak zwiększać zdolności konwencjonalne w odpowiedzi na rosyjskie działania. – Chodzi m.in. o wzmocnienie obrony powietrznej, zdolności rakietowych i wywiadowczych. Miejmy nadzieję, że sojusznicy zgodzą się co do strategii i będą wdrażać przyjęte decyzje – zauważa ekspert OSW.
Autor: Paweł Kryszczak



reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama