Poglądy kontra zlepek haseł

Szkoda, że nie udało się przeprowadzić klasycznej debaty między urzędującym prezydentem a pretendentem. Trudno nazywać oba wydarzenia – w Końskich i Lesznie – debatą, kiedy nie ma bezpośredniej relacji, nie mogą sobie zadawać pytań, brakuje szansy riposty. Zamiast tego byliśmy świadkami swoistej gry pozorów, kiedy to debata staje się konferencją prasową lub quasi-spotkaniem wyborczym. Obaj kandydaci wyglądali niczym dwie piłkarskie drużyny, które w obawie przed utratą bramki boją się zaryzykować. I wpadki uniknęli, swoje cele osiągnęli. Andrzej Duda mógł przypomnieć swoje poglądy, a Rafał Trzaskowski mówił to, co wyborcy chcieliby usłyszeć. I to właśnie jedna z podstawowych różnic między nimi – jeden ma prawdziwy program i poglądy, a drugi udaje, że ma program, zaś jego poglądy są 
89%
pozostało do przeczytania: 11%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze