​Komu z bluzgiem do twarzy

Nasz kochany Prymas Tysiąclecia pisał, że najlepiej nie przeklinać, i pewnie miał rację. Cóż, w życiu wielu z nas bywało inaczej… Ostatnio moim gościem w „Wywiadzie z chuliganem” był Kaczmi z Nagłego Ataku Spawacza, pierwszego polskiego zespołu hip-hopowego. Ćwierć wieku temu N.A.S. zasłynął pełnym bluzgów utworem „AntyLiroy”. No i Kaczmi, dziś ojciec dwójki dzieci, nie zaklął… ani razu. Mieliśmy 18–20 lat, mówiliśmy językiem z podwórka, opowiadaliśmy o biedzie lat 90., no to jaki nasz język miał być? – mówił Kaczmi rzeczy oczywiste. A puszczona po latach piosenka o kolarzu z NRD „Uwe rozj...ł kolarzówę” wzbudziła tylko melancholię... Inny przykład. Jan Lechoń, największy antykomunista wśród polskich poetów, pisał na
61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze