Każdy pretekst jest dobry

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

ŚLEDZTWO \ Jak feministki i „Gazeta Wyborcza” ścigają „gwałciciela”

Sprawę rzekomego gwałtu na 17-letniej Zuzannie ze Szczecina nagłośniła „Gazeta Wyborcza”. Gdy prokuratura umorzyła śledztwo, nie znajdując dowodów przestępstwa, sprawą zajęły się feministki. Aktywistki wykorzystują sprawę do promocji swoich organizacji i zwrócenia uwagi na to, że Fundusz Sprawiedliwości… nie dotuje organizacji kobiecych. Do rzekomego gwałtu miało dojść dwa lata temu podczas urodzin koleżanki 17-latki. Miał się tego dopuścić 20-letni kuzyn solenizantki. „Zuzanna twierdzi, że zrobił jej drinka, po którym poczuła się słabo. Potem miał ją brutalnie zgwałcić w łazience, na piętrze domu” – czytamy w „Gazecie Wyborczej”, która nagłośniła sprawę. W trakcie śledztwa prowadzonego przez szczecińską prokuraturę nie znaleziono dowodu na to, że do 
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl