Gdy rozpacz i frustracja rozum ćmi

Hejtotolerancja to nowy polityczny stan, który dopadł niemałą część lewicowo-liberalnego elektoratu, nieumiejącego przyjąć przegranej Rafała Trzaskowskiego. Rzecz cała bierze się z wymownego paradoksu: „uśmiechnięta i tolerancyjna Polska” nie może się pogodzić z faktem, że nie udało się jej ***** ***. Tolerancja stała się polityczną pałką – jest dla ściśle określonych mniejszości seksualnych. Dla „ludzkiej biomasy” głosującej na Andrzeja Dudę jest tylko pogarda. Stąd też coraz to nowe pomysły hejtotolerancyjnych, choćby tych z miasteczka Wilanów: zapowiadają, że nie kupią już nic od polskiego rolnika. Osobliwy to pomysł, bo to mało ekologiczna postawa – im dłuższa droga dostawy, tym większy ślad węglowy. Ale przecież nie o zdrowy rozsądek w tym
94%
pozostało do przeczytania: 6%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze