Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dokumenty i dane ws. Azotów w rękach CBA

Dodano: 18/07/2020 - numer 2687 - 18.07.2020

AFERA POLICKA \ Funkcjonariusze CBA zabezpieczyli dokumentację oraz dane z komputerów i telefonów należących do Anny Tarocińskiej, członka zarządu Grupy Azoty Zakłady Chemiczne. Sprawa ma związek z pozbywaniem się majątku w Polsce byłego prezesa Grupy Azoty Krzysztofa J.
Wielowątkowe śledztwo dotyczące afery polickiej od czterech lat prowadzi Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Jeden z najistotniejszych wątków dotyczy zakupu przez Grupę Azoty kopalni surowców w Senegalu. Chodzi o złoże fosforanów wapnia Lam Lam, które kosztowało Grupę Azoty blisko 30 mln dolarów. Jednak, że w chwili zakupu było ono już niemal zupełnie wyeksploatowane – od lat 50. ubiegłego wieku operowali tam Francuzi i Hiszpanie. Zarzuty w sprawie wyrządzenia Grupie Azoty szkód w wielkich rozmiarach usłyszeli Krzysztof J., były prezes Zakładów Chemicznych Police, i kilkanaście innych osób.
Tym razem funkcjonariusze zainteresowali się dokumentami i danymi z komputerów Anny Tarocińskiej – wybranej do zarządu już w okresie rządów PiS z ramienia rady pracowniczej. – Zabezpieczenia dokonane w Grupie Azoty to działania w ramach śledztwa dotyczącego tzw. afery polickiej – mówi „Codziennej” Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. – Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego, działając na polecenie Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, zabezpieczyli dokumentację i dane dokumenty, dotyczące działań spółki Zakłady Chemiczne Police i osób z nią powiązanych. Te działania mają związek z prowadzonym postępowaniem przygotowawczym – informuje Żaryn.
Śledczy podejrzewają, że jeden z wysoko postawionych pracowników Grupy Azoty przekazywał informacje byłemu prezesowi Zakładów Chemicznych Police Krzysztofowi J., co mogło wpływać na utrudnianie śledztwa. – Dane były zabezpieczane zarówno w spółce, jak i w lokalizacjach prywatnych osób z tą spółką powiązanych. Funkcjonariusze byli zarówno w siedzibie spółki, jak i w mieszkaniach prywatnych osób, które są objęte postanowieniem prokuratorskim – dodaje Stanisław Żaryn.
Wczorajsze przeszukania mają związek ze sprzedażą willi byłego prezesa Grupy Azoty. Śledczy podejrzewają, że Krzysztof J. pozbywa się majątku, bo chce opuścić Polskę na stałe. Podejrzany jest rezydentem podatkowym w Szwajcarii, a obecnie przebywa w Senegalu, gdzie prowadzi działalność gospodarczą.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze