Drugie dno sprawy Sławomira N.

fot. Mateusz Wlodarczyk/Forum
fot. Mateusz Wlodarczyk/Forum

AFERA \ „Marek kazał mi dać ci 6 tys. zł”. Sławomir N. i zeznania biznesmena od węgla

Nazwisko zatrzymanego wczoraj ws. korupcji na Ukrainie Sławomira N., byłego ministra transportu i jednego z najważniejszych polityków PO, pojawia się też w wielowątkowym śledztwie korupcyjnym prowadzonym w Łodzi – dowiedział się portal Niezależna.pl. Jak twierdzi nasz informator, prokuratorzy weryfikują zeznania biznesmena z branży węglowej Marcina W., który utrzymuje, że wiosną 2014 r. wręczył Sławomirowi N. ok. 6 tys. zł. – Marcin W. zeznał, że przekazał mu te pieniądze w jednym z warszawskich hoteli na polecenie Marka Falenty, znanego z afery podsłuchowej. Opisał też dokładnie rzekomą rozmowę ze Sławomirem N. – mówi nasze źródło.
Kilka tygodni temu „Gazeta Polska” ujawniła, że w łódzkim Wydziale Prokuratury Krajowej toczy się wielowątkowe śledztwo korupcyjne, w którym przewijają się nazwiska znanych przedsiębiorców i polityków. Według „GP” prokuratorzy weryfikują m.in. zeznania biznesmena z branży węglowej Marcina W. – Utrzymuje on, że jego interesy z Rosjanami i spółką Ciech miała zabezpieczać – za 600 tys. euro – ekipa rządowa z PO.
W. zeznał, że pieniądze te z biura wspólnika W., Marka Falenty, odebrał jako pośrednik Michał Tusk – ujawniał informator „GP”. – Nigdy nie poznałem Marka Falenty, nie znam Marcina W. – stanowczo zaprzeczał w rozmowie z tygodnikiem syn byłego premiera.
Zarzuty ws. kierowania grupą przestępczą
Jak ustalił portal Niezależna.pl, w tym samym śledztwie przewija się nazwisko zatrzymanego dziś Sławomira N., eksministra transportu. Ten były prominentny polityk PO przez długi czas był jednym z najbardziej zaufanych ludzi Donalda Tuska, pełnił m.in. funkcję ministra transportu w jego rządzie i szefował gabinetowi politycznemu Tuska w czasie jego premierostwa. W 2010 r. kierował sztabem wyborczym Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, ostatnio był też w sztabie Rafała Trzaskowskiego.
Biznesmen z branży węglowej Marcin W., który według naszych informatorów zeznawał na temat Sławomira N., w 2014 r. został zatrzymany przez CBŚ. Ten (wówczas) dobry znajomy i kontrahent Marka Falenty usłyszał wtedy zarzuty ws. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Trzy lata później – jak dowiedziała się „GP” od innej osoby – W. złożył zeznania w katowickiej prokuraturze regionalnej, które były jednym z głównych powodów wszczęcia w 2018 r. wielowątkowego śledztwa korupcyjnego przez Łódzki Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej. Podkreślmy: postępowanie toczy się w sprawie, a nie przeciw komuś.
Kazał dać N. 6 tys. zł
Co zeznał Marcin W. w sprawie byłego ministra Sławomira N.? Do ich spotkania miało dojść wiosną 2014 r. – W. powiedział śledczym, że Falenta poprosił go o podrzucenie „Sławkowi N. paru groszy”. W. wziął (własne) pieniądze i pojechał do jednego z luksusowych warszawskich hoteli, gdzie – jak utrzymuje – w lobby spotkał się ze Sławomirem N. – mówi nasz informator. Miejsce spotkania miał wskazać Marcinowi W. Falenta. W. twierdzi – jak opowiada nasze źródło – że podczas przekazywania pieniędzy miał powiedzieć, że Marek „kazał dać N. 6 tys. zł”, na co N. odparł, że „pożyczyć”. Dalsza część rozmowy – według W. – wyglądała następująco: Marcin W.: „Ja nie pożyczam, Marek powiedział, żeby ci dać”; Sławomir N.: „Dobra, daj”.
W. zeznał, że nie wie, na co przeznaczone były te pieniądze. W późniejszych zeznaniach w śledztwie prowadzonym w Łodzi wyjaśniał, że nie była to łapówka, ale forma pozyskania przychylności dla W. i Falenty ze strony Sławomira N. i jego środowiska – dodaje źródło portalu Niezależna.pl. „Takie były czasy, że karmiliśmy polityków” – tłumaczył prokuratorom W. w 2018 r.
A my w Polsce jesteśmy biedni i z tych 15 mln pod…lamy 13 mln
– Marcin W. relacjonował śledczym, że z N. znał się wtedy od kilku, kilkunastu miesięcy. N. miał mu m.in. opowiadać następujący żart na temat budowy autostrad w Polsce: „W Niemczech dostają 15 mln euro na wybudowanie kilometra autostrady, z czego 2 mln
pod…lają, a 13 zostaje na budowę. A my w Polsce jesteśmy biedni i z tych 15 mln pod…lamy 13 mln, więc zostają 2 mln. Patrzymy na nie i myślimy, że to i tak, ku…a, nie wystarczy, więc dawaj te 2, trzeba się podzielić” – mówi nasze źródło.
Marcin W. opowiedział to wszystko w prokuraturze, będąc świadomy odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań. Trzeba jednak pamiętać, że w 2009 r. został skazany za oszustwa, a dziś ma zarzuty za inne malwersacje i fałszowanie podpisów. Z pewnością nie jest to więc człowiek, którego słowa – nawet jeśli chodzi o zeznania złożone w prokuraturze – należy przyjmować bezkrytycznie. Z drugiej strony część informacji przekazanych przez W. – jak twierdzą źródła „Gazety Polskiej” – zostały przez śledczych potwierdzone. – I nie chodzi tylko o sprawy dotyczące Ciechu, ale i o pieniądze, jakie miał przekazać na fundację związaną z małżonką prominentnego polityka SLD, dziś działającego w Koalicji Obywatelskiej – mówił informator „GP”.
Reprezentująca Marka Falentę mec. Aleksandra Napierska, do której się odezwaliśmy, nie chciała komentować roli swojego klienta w śledztwie łódzkiego Wydziału Prokuratury Krajowej. – Postępowanie się toczy, nikomu nie postawiono zarzutów, przesłuchiwani są świadkowie. Żadnych informacji w tej materii nie mogę udzielać – ucięła. Sam Marcin W., pytany przez „GP” o kontakty z politykami PO i Michałem Tuskiem, zasłonił się przepisami prawnymi. – Niestety nie mogę udzielić odpowiedzi, bo mogłoby mnie to narazić na konsekwencje związane ze złamaniem tajemnicy śledztwa – oświadczył. Zapytany przez nas, czy do zeznań składanych w Łodzi był namawiany lub zmuszany, podkreślił: – Nigdy w żadnym postępowaniu nie zmuszano mnie do niczego, a zeznania składałem zgodnie z moją wiedzą i zgodnie z prawdą.
Ze Sławomirem N. z oczywistych względów nie mogliśmy się skontaktować.
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze

  • fot. Tomasz Waszczuk/PAP

    PO boi się o roznoszenie ulotek

    Rafał Trzaskowski zapowiedział wydarzenie „Campus Polska Przyszłości”, które ma zmobilizować młodych do stworzenia lewicowo-liberalnej wizji Polski. Pomysł ten krytykuje część polityków Platformy...
    Autor: Hubert Kowalski
    Dział: Temat Dnia
  • fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

    Marzenie Hoffmanna

    Mogło być tak, że w lipcu roku 1907 imć pan Heinrich Hoffmann wyszedł bardzo zadowolony z Urzędu Górniczego w Waldenburgu, trzymając w ręku koncesję na poszukiwanie i ...
    Autor: Igor Szczęsnowicz
    Dział: Polska
  • fot. Wikipedia/d

    Strzelał, by zabić papieża

    40 lat temu na placu Świętego Piotra miał miejsce zamach na Jana Pawła II. Strzały w kierunku papieża Polaka oddał Turek Mehmet Ali Ağca. Wciąż nie ustalono, kto stał za atakiem. Podczas...
    Autor: Petar Petrović
    Dział: Świat
  • fot. Krystian Maj/KPRM/d

    Zbudujemy gospodarczą potęgę

    Razem z polskimi przedsiębiorcami i pracownikami oraz przyciągając zagranicznych inwestorów, chcemy budować krajową i europejską potęgę gospodarczą, sprawiać, aby osoby o wielkich...
    Autor: Jan Kamieniecki
    Dział: Gospodarka
  • fot. Anna Krajkowska/Gazeta Polska

    To będzie noc pełna wrażeń

    Już 15 maja w wielu polskich miastach odbędzie się Noc Muzeów. Tradycyjnie przygotowano wiele bezpłatnych lub za symboliczną opłatę atrakcji dla dorosłych i dla dzieci. Część wydarzeń...
    Autor: Anna Krajkowska
    Dział: Kultura
  • fot. Milan Sabic / PIXSELL/Forum

    Nadal trudno w to uwierzyć

    To był wspaniały rzut. W niedzielnym Pucharze Europy w Splicie Maria Andrejczyk posłała oszczep na odległość 71,40 m. Poprawiła własny rekord Polski i osiągnęła trzeci wynik w tej...
    Autor: Krzysztof Oliwa
    Dział: Sport