Ruszyła Cela+, pobłażania nie będzie

fot. Adam Chełstowski/Forum
fot. Adam Chełstowski/Forum

ŚLEDZTWO ZA ŚLEDZTWEM \ Po Sławomirze N. czas na Andrzeja B. i Cimoszewicza

Po ministrze transportu w rządzie Donalda Tuska Sławomirze N., który wylądował w areszcie na trzy miesiące, prokuratorzy zajmują się kolejnymi sprawami dotyczącymi środowisk związanych z opozycją. W piątek prokuratura zwróciła się o uchylenie immunitetu Włodzimierzowi Cimoszewiczowi, europosłowi z Koalicji Europejskiej, a także postawiła zarzuty marszałkowi województwa opolskiego Andrzejowi B. (PO).
Andrzej B. to jedna z kluczowych postaci Platformy Obywatelskiej na Opolszczyźnie, jest w zarządzie krajowym partii. Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze w piątek postawiła mu zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. Jako marszałek województwa opolskiego miał nie zareagować na nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych oraz doniesienia o korupcji, której miał się dopuścić jeden z jego podwładnych (wykonywał także nielegalną pracę na rzecz prywatnych podmiotów). Andrzej B. (zbieżność inicjałów jest przypadkowa), który pracował w departamencie środowiska UMWO, jest podejrzewany o przyjęcie 300 tys. zł łapówek.
– To bardzo niepokojące doniesienia. Marszałek województwa powinien wyjaśnić sprawę – uważa Ryszard Szram, radny województwa opolskiego z Prawa i Sprawiedliwości.
PiS będzie składało wniosek o odwołanie Andrzeja B. ze stanowiska marszałka. – We wtorek jest sesja rady sejmiku. Naszym zdaniem w świetle medialnych doniesień pan marszałek powinien odejść ze stanowiska – mówi „Codziennej” Tomasz Gabor, radny sejmiku. Politycy dają czas marszałkowi na honorowe wyjście z sytuacji i złożenie dymisji.
Czarne chmury zbierają się nad Włodzimierzem Cimoszewiczem. Wczoraj media poinformowały, że białostocka prokuratura okręgowa wystąpiła do Parlamentu Europejskiego o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej europosła Cimoszewicza. Śledczy chcą postawić politykowi zarzuty spowodowania wypadku i ucieczki z miejsca zdarzenia. Przestępstwa, których dotyczy śledztwo, zagrożone są karą trzech lat pozbawienia wolności.
Do wypadku z udziałem obecnego europosła (startował z list Koalicji Europejskiej) doszło 4 maja 2019 r. w Hajnówce. Jak przekazali śledczy, Cimoszewicz potrącił wówczas autem kobietę znajdującą się na przejściu dla pieszych. Według prokuratury polityk nie zachował szczególnej ostrożności, a potrącona kobieta doznała rozległych obrażeń skutkujących rozstrojem zdrowia na okres powyżej siedmiu dni. Auto Cimoszewicza nie miało przeglądu technicznego, a sam kierowca nie wezwał służb, tylko odwiózł ranną do domu. „W związku z odniesionymi w wyniku wypadku obrażeniami kobieta została zabrana do szpitala przez osoby trzecie” – wskazała prokuratura.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze