Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Amerykańskie drony bojowe łatwiej dostępne

Dodano: 27/07/2020 - numer 2694 - 27.07.2020
Stany Zjednoczone w ubiegłym tygodniu poluzowały ograniczenia dotyczące eksportu dronów, takich jak MQ-1 Predator, MQ-9 Reaper oraz RQ-4 Global Hawk, do swoich sojuszników. Działania te, zgodne z Reżimem Kontrolnym Technologii Rakietowych (MCTR), wzmacniają bezpieczeństwo USA przez zwiększenie zdolności naszych partnerów oraz otwierają rynek dronów wojskowych na nasze firmy – oznajmiła rzecznik prasowa Białego Domu Kayleigh McEnany.
Zrzeszający 35 państw Reżim Kontrolny Technologii Rakietowych (MCTR) powstał w 1987 r. W ramach tego porozumienia państwa sygnatariusze mają podejmować działania zmierzające do nierozprzestrzeniania towarów i technologii rakietowych mogących służyć do budowy środków przenoszenia broni masowego rażenia.
Z I do II kategorii w ramach MTCR
Jak jednak podkreśliła rzecznik prasowa Białego Domu Kayleigh McEnany, standardy zawarte w Reżimie Kontrolnym Technologii Rakietowych mają już ponad 30 lat, sama zaś technologia rozwija się w olbrzymim tempie. – Sytuacja ta przyczyniła się jedynie do tego, że część z zapisów MCTR stała się przestarzała. Co więcej, postanowienia tego porozumienia promują kraje będące poza MCTR, a także uderzają w przemysł obronny Stanów Zjednoczonych. Zmniejszają ponadto możliwości odstraszania za granicą sojuszników Stanów Zjednoczonych, nie zapewniając im dostępu do technologii – oznajmiła rzecznik prasowa Białego Domu.
Z tego też względu prezydent Stanów Zjednoczonych zdecydował się na przeniesienie zarówno dronów, jak i rakiet poruszających się z prędkością nie większą niż 800 km/h z I do II kategorii w ramach MTCR. Działanie to umożliwi łatwą sprzedaż sojusznikom bezzałogowych statków powietrznych operujących z prędkością do 800 km/h, które przy tym są w stanie przenosić ładunek o masie 500 kg na dystans większy niż 300 km. Wcześniej sprzedaż takiego drona była znacząco utrudniona. Aby nastąpił eksport sprzętu wojskowego tego typu, należało przejść specjalne procedury ustanowione przez MCTR.
Korzyści poza Reżimem Kontroli Technologii Rakietowych
Warto zauważyć, że Chiny, które nie były częścią Reżimu Kontroli Technologii Rakietowych, nie miały żadnych ograniczeń w tym względzie, przez co mogły znacząco zwiększyć sprzedaż tych technologii za granicę. Według danych opublikowanych przez Stockholm International Peace Research Institute (SIPRI) eksport chińskich dronów bojowych pomiędzy 2014 a 2018 r. wzrósł o 1430 proc., czyniąc z nich największego eksportera tej technologii wojskowej. Państwo Środka tylko jeden model – Cai Hong – sprzedało już m.in. do Mjanmy, Pakistanu, Iraku, Arabii Saudyjskiej oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Innym krajem korzystającym na byciu poza MCTR jest Izrael, który wytworzył niszę na swoje produkty. Widzimy, że oferowane przez firmy z tego kraju drony Hermes oraz Heron cieszą się dużym zainteresowaniem.
Zadowolenia ze zmiany nie kryli przedstawiciele części firm z amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego. „Przyjmujemy z radością tę decyzję, która polepszy pozycję General, jeśli chodzi o sprzedaż dronów” – napisała na Twitterze amerykańska firma.
W Stanach Zjednoczonych pojawiły się jednak głosy krytykujące decyzję prezydenta USA. Senator Bomb Menendez określił działania Donalda Trumpa jako „lekkomyślną decyzję”, która przyczyni się do „sprzedaży zabójczej broni do państw łamiących prawa człowieka”. Polityk Partii Demokratycznej w przeszłości starał się zablokować eksport sprzętu wojskowego do Arabii Saudyjskiej ze względu na łamanie praw człowieka przez ten kraj.
Duża skuteczność bezzałogowców
Bezzałogowe statki powietrzne okazują się bronią, która może znacząco zwiększyć zdolności bojowe wojska. Pozwalają one nie tylko na realizację działań rozpoznawczych, lecz także na naprowadzanie ognia artyleryjskiego. Dzięki dronom możliwe jest dokonywanie precyzyjnych uderzeń na centra dowodzenia i kontroli, jak i systemy przeciwlotnicze oraz węzły logistyczne przeciwnika, a także jego bazy. Skuteczność bezzałogowców w konflikcie zbrojnym mogliśmy zauważyć podczas wojny domowej w Libii. Turcja stojąca po stronie rządu jedności narodowej (GNA) przeprowadziła wiele skutecznych uderzeń na cele wojsk Libijskiej Armii Narodowej (LNA) za pomocą dronów Bayraktar TB2. Bezzałogowcom tym udało się ponadto zniszczyć nawet samobieżne przeciwlotnicze zestawy artyleryjsko-rakietowe Pancyr S-1.
Z dronów korzysta również LNA, która wykorzystywała je podczas udanej ofensywy na Dernę z roku 2018. Bezzałogowce takie jak chińskie CAIG Wing Loong brały również udział w nieudanej ofensywie na stolicę Libii, która załamała się w pierwszej połowie br.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze