​Wracają oskarżenia pod adresem Chin

KORONAWIRUS \ Już kilkanaście dni po wybuchu pandemii pod adresem Chin padła seria oskarżeń o zaniechania, które doprowadziły do rozprzestrzenienia się koronawirusa na cały świat. Teraz chińska wirusolog dr Li-Meng Yan twierdzi, że ma dowody na sztuczne pochodzenie patogenu SARS-CoV-2. Jako pierwsi wątpliwości co do pochodzenia wirusa i działań chińskich władz wysunęli w kwietniu br. przedstawiciele Białego Domu. Prezydent Donald Trump oskarżył Pekin o opieszałość, w następstwie której koronawirus rozprzestrzenił się na cały świat. Od tamtego czasu coraz więcej państw przyjmuje stanowisko USA i uznaje Chiny za współwinne pandemii. Dziś nowe światło na koronawirusa z Wuhanu rzuca chińska wirusolog dr Li-Meng Yan. Jak pisała „Codzienna”, kobieta
     

45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze