Kiedy wyczekiwana restrukturyzacja pionu śledczego IPN?

numer 2698 - 31.07.2020Polska



PAMIĘĆ Pomysł przedstawiony przez Kolegium IPN dotyczący przeniesienia pionu śledczego IPN do prokuratury powszechnej pojawiał się w dyskusjach od dłuższego czasu. Mija dwadzieścia lat od powstania instytutu i trzeba dokonać pewnych podsumowań. Są duże oczekiwania ze strony ludzi walczących z komunizmem, aby zbrodnie popełnione przez przedstawicieli tego totalitaryzmu były rozliczone, żeby się nie przedawniały – powiedział nam prezes IPN dr Jarosław Szarek.

Jak już informowaliśmy na naszych łamach, we wtorek 14 lipca br. Kolegium IPN wydało oświadczenie, w którym opowiedziało się za przeniesieniem Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zwanej też pionem śledczym IPN, do struktur prokuratury powszechnej. Z podjęciem działań w tej sprawie organ instytutu zwrócił się do ustawodawców. Przypomnijmy, że niejednokrotnie praca prokuratorów w tym organie budziła wątpliwości w kręgu osób wyjaśniających i domagających się rozliczenia zbrodni komunistycznych.

O komentarz do całej sytuacji i ocenę dotychczasowej pracy pionu śledczego poprosiliśmy prezesa IPN dr. Jarosława Szarka. – Pomysł przedstawiony przez Kolegium IPN pojawiał się w dyskusjach od dłuższego czasu. Mija dwadzieścia lat od powstania instytutu i trzeba dokonać pewnych podsumowań. Skala zależności pomiędzy komisją ścigania a działaniami prowadzonymi przez nas jest znacząca. Są duże oczekiwania ze strony ludzi walczących z komunizmem, aby zbrodnie popełnione przez przedstawicieli tego totalitaryzmu były rozliczone, żeby się nie przedawniały – powiedział nam dr Szarek.

Dopytywaliśmy, czy podjęte zostaną konkretne działania, aby przyspieszyć przeniesienie pionu śledczego do struktur prokuratury powszechnej. – Kolegium wyraziło swoją opinię. Będziemy teraz rozmawiali. Od opinii do konkretnych działań jest kawałek drogi – opowiedział nam szef IPN. Poprosiliśmy także o ocenę dotychczasowej pracy Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. – Komisja w swojej działalności statutowej ma punkty, które nie budzą wątpliwości, ale ma też takie, za które jest często krytykowana. Ten pion został powołany do życia dwadzieścia lat temu, w innej rzeczywistości. Wcześniej ze ściganiem zbrodniarzy komunistycznych było znacznie gorzej. Popatrzmy na głośne procesy dotyczące wydarzeń z kopalni Wujek czy Grudnia ‘70, zabójstwa Grzegorza Przemyka… Musimy usiąść do rozmów na temat formy dalszego funkcjonowania pionu śledczego – wyjaśnił prezes IPN.

O wypowiedź poprosiliśmy także przewodniczącego Kolegium IPN prof. Wojciecha Polaka. – Jako kolegium uważamy, że utrzymywanie w IPN tak rozbudowanego pionu śledczego nie ma żadnego sensu. Musimy pamiętać, że większość sprawców zbrodni komunistycznych już nie żyje lub jest w takim wieku, że postawienie ich przed sądem będzie bardzo trudne. W dodatku interpretacja Sądu Najwyższego z 2010 r. mówi, że w sprawach mniejszej wagi następuje przedawnienie. Tak liczny pion śledczy w strukturach IPN mija się z celem. Względy organizacyjne i ekonomiczne przemawiają za tym, aby ten organ znajdował się w prokuraturze powszechnej – powiedział nam prof. Polak.

„Codzienna” chciała porozmawiać również z samymi zainteresowanymi, m.in. prok. Robertem Janickim z Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, jednak nasz telefon pozostał bez odpowiedzi. Wysłaliśmy pytania drogą elektroniczną. Odpowiedzi i dalsze wątki w tej sprawie będziemy publikowali na naszych łamach.

 
Autor: Jan Przemyłski













#DziękujeMyZaOdwagę
reklama