Kubica w zadaszonym bolidzie

SERIA DTM \ W Niemczech startuje nowy sezon popularnych wyścigów samochodowych

numer 2699 - 01.08.2020Sport

W nadchodzący weekend w „bolidzie F1 z dachem”, jak nazywane są samochody wyścigowe serii DTM (Deutsche Tourenwagen Masters), pojedzie Robert Kubica. Przez lata była to najpopularniejsza seria wyścigowa samochodów w Europie, startowało w niej wielu kierowców Formuły 1, m.in.: Ralf Schumacher, David Coulthard, Mika Häkkinen, Witalij Pietrow czy Paul di Resta.

W DTM jeździli także znani z innych serii wyścigowych: Walter Röhrl, Matthias Ekström, Bernd Schneider, Gary Paffett i wielu innych.

Samochody serii DTM z zewnątrz wyglądają tak samo jak te, które są do kupienia w salonach BMW czy Audi. Jednak oprócz reflektorów oraz kształtu przedniego i tylnego pasa nie mają więcej nic wspólnego. Największe różnice są pod maską, gdzie w ubiegłym sezonie doszło do zasadniczej zmiany technicznej – stosowane dotychczas wolnossące silniki V8 zostały zastąpione przez mniejsze, ale bardziej wydajne jednostki turbo o pojemności dwóch litrów, uzyskujące moc 600–650 KM.

Do tego sekwencyjne skrzynie biegów i specjalne sportowe przełożenia powodują, że auta fabrycznych ekip DTM przyspieszają jak rakieta – od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,5–3 s.

Historia pełna kryzysowych momentów

Seria wyścigowa DTM została utworzona w 1984 r. jako następca DRM (Deutsche Rennsport Meisterschaft). W pierwszym sezonie uczestniczyło sześć ekip: Rover, BMW, Alfa Romeo, Ford, Chevrolet oraz Volvo. Po dwóch latach dołączyli nowi konstruktorzy, w tym Audi oraz Mercedes.

Przez wiele sezonów seria cieszyła się rosnącą popularnością, wyścigi oglądały dziesiątki tysięcy fanów. Pierwszy kryzys nastąpił na początku lat 90. ubiegłego stulecia, gdy spory między najmocniejszymi ekipami dotyczące regulaminu technicznego doprowadziły do wycofania się zespołu Audi w 1992 r.

Trzy lata później seria uległa likwidacji, a w jej miejsce powołano ITC (International Touring Car Championship). Brak porozumienia między czołowymi teamami – Alfą Romeo i Oplem – sprawił, że w 1996 r. obie ekipy się wycofały i ITC także przestało istnieć.

W latach 1994–1999 rozgrywano mistrzostwa STW (Super Tourenwagen Cup), które po likwidacji DTM były jedyną liczącą się serią wyścigów samochodów w Niemczech, ale prestiżem nigdy nie dorównały one cyklowi DTM.

W 2000 r. z inicjatywy działów sportu Audi, Opla i Mercedesa reaktywowano mistrzostwa DTM. W 2005 r. z udziału w serii zrezygnował Opel, a BMW oficjalnie potwierdziło swój powrót do serii DTM dopiero w sezonie 2012.

W 2014 r. DTM połączyło się z japońską serią Super GT, a pięć lat później do stawki dołączył pierwszy zespół produkcyjny spoza Niemiec, brytyjski Aston Martin, który po jednym sezonie się jednak wycofał.

Czy to będzie ostatni sezon?

Największe problemy pojawiły się w DTM pod koniec kwietnia 2020 r., gdy Audi oficjalnie poinformowało, że po sezonie zakończy starty. Niemiecki koncern potwierdził, że powodem wycofania się z DTM jest projekt bardziej intensywnego zaangażowania się w Formule E. Wpływ na decyzję miał także kryzys związany z pandemią koronawirusa



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama