Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nie mieli szacunku dla ofiar

Dodano: 04/08/2020 - Numer 2701 - 04.08.2020
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
Była rzecz, która mnie zaszokowała i o której muszę w końcu powiedzieć. Materiały te (komisji Millera – red.) były utajnione i dokumenty z analiz i badania ciał ofiar zostały zaszyfrowane na dysku. Złamałem to hasło. Nie było ono trudne do odgadnięcia – hasłem tym jest „dupa” – ujawnił w rozmowie z Katarzyną Gójską w programie „W punkt” dr Kazimierz Nowaczyk, zastępca przewodniczącego podkomisji smoleńskiej.
Przeprowadzona została analiza ciał i obrażeń ofiar katastrofy. Nie tylko znaleziono wszystkie możliwe części ciał ofiar, ale też przyporządkowano ofiarom miejsca w samolocie – dodał dr Nowaczyk.
Symulacja katastrofy smoleńskiej to ogromne badania, wymagające wielu obliczeń. – Staramy się tak zredagować raport z tragedii smoleńskiej, aby osoby zainteresowane nim były go w stanie przeczytać, zrozumieć i mieć wgląd w całą sytuację – podkreślił dr Nowaczyk. W ub. czwartek w Sejmie przedstawiono materiał filmowy o ustaleniach podkomisji smoleńskiej. – W filmie jest powiedziane, że w tupolewie nr 102 znaleziono ślady materiałów wybuchowych. W czymś, co się nazywa z języka angielskiego slotem, czyli taką przednią częścią skrzydła wysuwaną przy lądowaniu. To jest zamknięta część, którą należy rozmontować. Zrobiliśmy to i znaleźliśmy tam ślady materiałów wybuchowych – ujawnił dr Nowaczyk. Dodał, że podkomisja znalazła informację, że ten slot był w 2009 r. wymieniony między samolotami: 101 i 102. Jak dodał, zaprezentowany przez podkomisję smoleńską film to efekt głębokich analiz. – Podaliśmy w nim fakt, że kawałek samolotu odpadł 100 m przed brzozą, to efekt analizy rejestratorów – podkreślił. Zaznaczył, że komisja Millera (z czasów rządów PO-PSL) nie analizowała wszystkich parametrów i „przeoczyła” dane, które świadczą o tym, że samolot utracił końcówkę skrzydła jeszcze przed brzozą.
Z kolei w niedzielnej „Politycznej kawie” szef podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz mówił, że nie pozwolono Polakom zrobić notatki czy też filmować procesu odpakowywania czarnej skrzynki i jej odgrywania za pierwszym razem. – Była jedna osoba z Polski przy tym procesie, pan płk (Zbigniew) Rzepa i jeszcze jeden przedstawiciel Polski byli w drugim pokoju, w którym tylko kamery pokazywały raz jeden, raz inny obraz – ujawnił. Podkreślił, że żaden z Polaków nie słyszał w całości nagrania rozmowy pilotów prezydenckiego tupolewa. – Jest odpowiedzialnością pułkownika Rzepy, który był w tym drugim pokoju, że nigdy nie zrobiono zapisu notatki służbowej z tej procedury. Co więcej, Rosjanie nie przekazali zapisu filmowego, który robili – podkreślił minister Antoni Macierewicz.
Film dokumentalny, rekonstruujący przebieg katastrofy w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r., został zaprezentowany w niedzielę na antenie TV Republika oraz na stronie Niezależna.pl.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze