Przemoc działaczy LGBT

fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

WYWIAD \ Z RYSZARDEM CZARNECKIM, europosłem PiS, rozmawia MARLENA NOWAKOWSKA

Komenda Stołeczna Policji opublikowała wczoraj film z piątkowych zajść na Krakowskim Przedmieściu, gdzie odbył się protest przeciwko aresztowaniu aktywisty LGBT Michała Sz., znanego jako Margot. Słychać na nim liczne wulgaryzmy rzucane w stronę policji, widać ataki na policjantów oraz blokowanie radiowozów.
Jak Pan ocenia to, co się działo w piątek i sobotę w Warszawie?
W Polsce każdy ma prawo protestować, jeśli odbywa się to zgodnie z prawem. Nieprzekraczalną granicą jest natomiast używanie przemocy. Kolejny raz usiłowano bezkarnie bezcześcić symbole chrześcijańskie. Nie ma na to naszej zgody!
Po demonstracjach obiektem hejtu dla lewicowych środowisk stała się policja. Na opublikowanym przez KSP nagraniu widać jawną agresję demonstrantów…
Agresja w tym wypadku była efektem poczucia bezkarności. Te środowiska wielokrotnie już zachowywały się wobec policji bezceremonialnie. Przypomnę, że w swoim czasie pan Robert Biedroń, nie będąc jeszcze europosłem, miał proces za znieważenie policjanta. W tych kręgach to pewna norma.
Na czym zależy środowiskom LGBT i czy spodziewa się Pan kolejnych manifestacji?
Te środowiska, nie widząc szans na uzyskanie przywilejów drogą prawną, szukają nagłośnienia, licząc na interwencje zewnętrzne – międzynarodowe. Oczywiście w najbliższym czasie możemy się spodziewać kolejnych prowokacji.
Przypomnijmy zatem, że głos w sprawie zabrała komisarz ds. praw człowieka Rady Europy Dunja Mijatović. Wezwała Polskę „do natychmiastowego uwolnienia” aktywisty, który pobił działacza
pro-life i zasłynął też innymi wybrykami chuligańskimi.
Wszyscy, którzy funkcjonują m.in. w Radzie Europy, powinni zabierać głos na podstawie faktów, a nie plotek. Mam nadzieję, że kluby „Gazety Polskiej” zadbają o to, aby media z kraju pochodzenia pani Mijatović dowiedziały się, że pochwala ona przemoc fizyczną. Ta wypowiedź jest absolutnym skandalem.
Po protestach nie zabrakło również absurdalnych komentarzy niektórych polityków opozycji. Posłanka KO Katarzyna Lubanuer pokusiła się nawet o porównanie tego, co się działo w Warszawie, do sytuacji z USA z końca maja, gdzie zginął podczas jego zatrzymania przez policję Afroamerykanin George Floyd.
Opozycja od zawsze wykorzystuje takie wydarzenia. To nie pierwszy raz, kiedy pani Lubnauer plecie, co jej ślina na język przyniesie. Ja nie oceniam działalności policji amerykańskiej, ale zwracam uwagę, że w Polsce stroną agresywną byli demonstranci, co potwierdza choćby dzisiaj opublikowane przez policję nagranie, o którym wspominaliśmy.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze