Broń czarnoprochowa też zabija

SOCHACZEW

Podczas grilla mężczyzna zaczął się bawić pistoletem na czarny proch i strzelił w głowę kolegi. Ofiara zginęła. To nie pierwsza tragedia z użyciem broni, na którą nie trzeba posiadać pozwolenia. Czterech kolegów umówiło się na grilla. Bawili się zapewne doskonale, bo impreza trwała długo. Późnym wieczorem zostali wezwani policjanci z Sochaczewa. Na miejscu znaleźli ciężko rannego mężczyznę. Szybko ustalono, co się stało. Jeden z uczestników spotkania wyciągnął broń czarnoprochową i strzelił. Ołowiana kula trafiła w głowę 37-letniego mężczyznę. Obrażenia były śmiertelne – pomimo operacji mężczyzna zmarł. Uczestnicy grilla dopiero po dwóch dniach zostali przesłuchani i podali bardzo podobną wersję wydarzeń. „Podejrzany wyjaśniał, że do zdarzenia doszło podczas koleżeńskich wygłupów i że nie
     

54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze