Bisz pozamiatał

HIP-HOP \ Patrząc na pokolenie moich rówieśników, z którymi wychowywałem się na płytach Kalibra i Molesty, dzisiaj często już statecznych mężów i ojców, myślę, że może czas najwyższy zostawić ten cały śmieszny hip-hop i zająć się poważnym życiem. I pewnie zrobiłbym to dawno, gdyby nie tacy ludzie jak Bisz. Jack Sleinad To piękne, że w chwili gdy polskiemu rapowi stuknęły dwie dekady, wciąż znajdują się artyści, którzy potrafią zrobić tę muzykę zupełnie inaczej. Tym bardziej że osobowość taka jak Bisz (wł. Jarosław Jaruszewski) nie trafia się często. I to nie tylko w kategoriach muzycznych. „Wilk chodnikowy” to jedna z takich produkcji, których ocenianie według klasycznej formuły teksty-bity-flow wydaje się wręcz niestosowne. I gdy rok temu narzekałem, że Jarek może trochę za bardzo
     

46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze