Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​O jedną łódź podwodną za daleko...

Dodano: 24/08/2020 - Numer 2717 - 24.08.2020
W kontekście buntu narodu białoruskiego przeciw gnębiącej go od lat satrapii warto zastanowić się co najmniej dwa razy, zanim się wypowie jakieś zdanie. Jednym głupim wpisem Twitterowym, że „w przypadku rozpadu Białorusi Grodno powinno trafić do Polski”, naczelny Korwinowskiego „Najwyższego Czasu!” dał amunicję absurdalnym twierdzeniom Alaksandra Łukaszenki, że Polska i Litwa, jako członkowie agresywnego paktu NATO, szykują się do rozbioru sąsiedniego kraju, więc jedyną radą jest jeszcze mocniejsze oparcie się na Moskwie i dalsze przykręcenie śruby protestującym na ulicach Białorusinom. Za PRL, jako nastolatkowie, mogliśmy sobie przy piwie zaśpiewać: „Jedna atomowa, druga atomowa i wrócimy znów do Lwowa” i dodawać własną improwizację: „Jedna łódź podwodna... i wrócimy znów do Grodna”, bo
     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze