PGG ma szansę przetrwać nawet kilkadziesiąt lat


GÓRNICTWO \ Sensacyjne informacje prasowe o paraliżu prac zespołu, który ma przygotować plan ratunkowy dla polskiej branży górniczej, nie są prawdziwe. Kolejne spotkanie ma się odbyć w piątek, 28 sierpnia, w Katowicach w Sali Marmurowej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Przedstawiciele strony związkowej dostali pisma w tej sprawie od wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. „Podczas spotkania omówiona zostanie sytuacja w górnictwie oraz w energetyce w kontekście polityki energetycznej” – napisał wicepremier Sasin. Jak dodał, w spotkaniu ma wziąć udział również wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, a także przedstawiciele Ministerstwa Klimatu oraz Polskich Sieci Elektroenergetycznych.
Poprzednie spotkanie miało się odbyć we wtorek, 18  sierpnia, ale z powodu „dużego zagrożenia epidemiologicznego wywołanego przez koronawirusa” zostało odwołane. Jeden z uczestników poprzedniego posiedzenia, które miało miejsce w Warszawie, był zakażony koronawirusem. Według nieoficjalnych informacji chodziło o przedstawiciela strony rządowej.
Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz liczy, że zespół wypracuje nowy plan przede wszystkim dla PGG. – Uważam, że PGG ma szansę przetrwać nawet kilkadziesiąt lat, choć może nie w tak dużej formule. Trzeba rozwiązać wiele problemów systemowych i o tym rozmawiamy z rządem – powiedział.
Jego zdaniem PGG musi się też naprawić wewnętrznie. Kolorz zwraca uwagę m.in. na ogromne przerosty w administracji spółki, np. w centrali PGG jest już 1000 etatów. – Coś więc jest nie tak – zaznacza.
 

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl