Ech, sezon ogórkowy

Dawniej latem, gdy nie było o czym pisać, z odmętów Zalewu Zegrzyńskiego wynurzał się jakiś wodny potwór, kosmici robili kręgi w zbożu, grzybiarze przechwalali się znalezieniem gigantycznego borowika, no i ogórki… Dziś wszystkie te atrakcje musi nam zastąpić nagrana ponoć przez błyskotliwe tajne służby wąsatego dyktatora Białorusi rozmowa, w której ich mniej utalentowani koledzy z Polski i Niemiec dzielą się w bliżej nieznanym języku doświadczeniami w zwalczaniu reżimu Łukaszenki. I okazuje się, że wprawdzie „Mike z Warszawy” i „Nick z Berlina” unurzani są aż po brudne uszy w „rzekome” otrucie rosyjskiego opozycjonisty Nawalnego, ale z groźnym Baćką nijak sobie poradzić nie potrafią. A ja tu przez dwa tygodnie
81%
pozostało do przeczytania: 19%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze