Sąd przebił komunistyczną cenzurę

fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska
fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

SPRAWA NISZTORA \ Prezes PiS chce reformy wymiaru sprawiedliwości

Każdy, kto uczciwie spojrzy na tę sprawę, widzi, że nie o przestrzeganie prawa w niej chodziło, ale o jakieś inne względy” – mówił w rozmowie z red. Katarzyną Gójską prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. W ten sposób polityk odniósł się do zakazu pisania o Zbigniewie Bońku, jaki dostał Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy „Gazety Polskiej”.

Przypomnijmy, że Piotr Nisztor nie może przez 12 miesięcy publikować tekstów na temat Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Sprawa dotyczy artykułów, które ukazywały się na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”. Ich autorem był właśnie Piotr Nisztor, a chodziło o wątpliwości wokół funkcjonowania PZPN, kierowanego przez Zbigniewa Bońka. Decyzją sądu dziennikarz ma roczny zakaz pisania o Bońku. Musi też usunąć treści już opublikowane w serwisach YouTube oraz Twitter. Za każde złamanie zakazu grozi mu kara w wysokości 5 tys. zł. O nałożenie na dziennikarza zakazu wniósł pełnomocnik prezesa PZPN.

Do sprawy odniósł się prezes PiS Jarosław Kaczyński. „Trudno nie odnieść wrażenia, że sąd decydując tak, a nie inaczej, wysługuje się jakimś interesom. Szef PZPN został potraktowany jako osoba korzystająca z jakichś niebywałych przywilejów. Jakby był obywatelem, któremu należą się specjalne prawa i specjalne traktowanie” – ocenił Kaczyński w rozmowie z red. Katarzyną Gójską-Hejke dla portalu Niezalezna.pl.

Jarosław Kaczyński powiedział też, że „mamy do czynienia ze sprawą wymagającą reakcji i niebezpieczną dla wolności słowa w Polsce”. „Ta sprawa jest jeszcze jednym argumentem za koniecznością głębokiej reformy wymiaru sprawiedliwości. I to w wymiarze instytucjonalno-organizacyjnym, ale i personalnym” – kontynuował.

Katarzyna Gójska-Hejke przypomniała w wywiadzie, że sędzia Rafał Wagner, który wydał decyzję o zabezpieczeniu będącą w istocie cenzurą prewencyjną, został wpisany przez przeciwników reformy sądownictwa na listę tzw. sędziów wolności. „Rzeczywiście w Polsce jest problem z praworządnością, ale głównym źródłem tego stanu rzeczy są wyroki sądów contra legem. Naszym obowiązkiem jest doprowadzenie do tego, by te naruszające prawo wyroki były szybko uchylane, a wydający je sędziowie pociągani do odpowiedzialności dyscyplinarnej, a w konsekwencji usuwani z zawodu. I tylko taka zdecydowana postawa wobec tej niszczącej państwo patologii może przynieść efekty: w perspektywie kilku lat pozwoli wyeliminować to, co krzywdzi tak wielu obywateli” – mówił Kaczyński.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze