„Ministra” od odwracania uwagi

INTERNETOWE KARŁY REAKCJI

Tzw. ministra Anna Mucha „oddała się do dyspozycji premiera” po skandalu z otwartym dachem na Stadionie Narodowym. To nie jest jednak, jak się wydaje, szukanie kozła ofiarnego w rządzie, co niektórzy sugerują. Całe zamieszanie prędzej można traktować jako kolejny etap odwracania uwagi od fatalnie prowadzonej polityki ekipy Donalda Tuska. Mucha i tak z rządu nie wyleci, a dzięki „zamulaczowi” tematu chce przy okazji zyskać publiczną wiarygodność, pokazując się jako osoba „honorowa”. Dzięki temu nikt nie będzie mówił o słabości polskich służb niekontrolujących sytuacji z wyciekiem zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej, o konferencji naukowców ws. Smoleńska czy o Amber Gold. Jedynymi słusznymi tematami na następne dni są, uwaga, in vitro, aborcja, Mucha. Świetnie rozegrane – ale możliwe tylko w
     

84%
pozostało do przeczytania: 16%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze