W show-biznesie nie dożyłabym jutra

BAJKA DLA DOROSŁYCH

Katarzyna Groniec nie przyznaje się, że nowa płyta to przełom w jej karierze. Ale to jest przełom. W nowej odsłonie gra księżniczkę, ale na rynku polskiej ambitnej muzyki jest królową. Katarzyna Groniec porzuciła czerń i ubrana w białą sukienkę staje się księżniczką z bajki. Przyznaje z uśmiechem, że od urodzenia nią była. Ma nawet swojego krasnala. A bajka, którą opowiada na nowej płycie „Pin-up Princess”, bynajmniej nie jest dla dzieci. „To zbiór myśli kobiety przed czterdziestką, która budzi się rano i ma poczucie, że już nie zostanie kosmonautką ani chirurgiem. Pewnych rzeczy po prostu już nie zrobi. To bajka trochę śmieszna, trochę straszna” – mówi piosenkarka. Nowa produkcja jest bardzo osobista. Widać też, że wokalistka szuka sposobu na siebie i przyznaje, że nie jest ze sobą
     

39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze