Harem Tuska

Numer 42 - 27.10.2011Opinie

Spójrzmy na mieniący się wszelkimi barwami harem naszego premiera. Dobrze oddaje on preferencje tego męża stanu! Kogóż w tym przybytku rozkoszy nie ma. Widać buldogów kilku, we fraki ubranych, a także grupę prawdziwych przyjaciół Rosji, co ten bruderszaft praktykują od dziesięcioleci. Z boku snuje się kilku czerwonych zombi, zbierając czasem z ziemi swoje rozpadające się członki, a od niedawna gości tam też prawdziwy postęp, błazen, który na swoich plecach do Sejmu wprowadza współpracowników mordercy ks. Popiełuszki. Jest miejsce tak dla byłego opozycjonisty, który odkrył, że Polską demokrację uratował Kiszczak, jak i dla plującego jadem entomologa, który zamienił się w obiekt swoich badań



zawartość zablokowana

Autor: Dawid Wildstein


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się