Nieudacznicy i fachowcy

Były minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller, autor niesławnego raportu jeszcze bardziej niesławnej komisji ws. katastrofy smoleńskiej uważa, że nie ma żadnych powodów do wznowienia prac tejże komisji. Że w tej sprawie w ciągu tych 17 bez mała miesięcy, które upłynęły od ogłoszenia raportu jego komisji, nie zdarzyło się absolutnie nic, co mogłoby usprawiedliwić wznowienie prac. Pomijając fakt, że obecny wojewoda Miller musi żyć na jakiejś innej planecie, skoro uważa, że nic się nie zdarzyło, to z jednym fragmentem jego wypowiedzi nawet się zgadzam. Wznowienie prac jego komisji, tej samej, która używała mazaka i korektora do wymazywania niepasujących jej do z góry założonej tezy danych, nie ma najmniejszego sensu. Udowodniła ona bowiem tylko jedno – że do sporządzania
     

80%
pozostało do przeczytania: 20%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze