Zbiórka

Marcin Wolski Raz dwójka emerytów wyszła na spacerek, na spacerku przypadków miłych miała szereg. Bo w pasażu, przed sklepem, na skwerze i w krzakach dopadali ich co rusz agenci Owsiaka. Jeden senior szmal dawał, tylko głową kiwał, a drugi się od zrzutki cały czas wstrzymywał. I rzekł: Ja tam poczekam na innę okazję, gdy zaczną już na naszą zbierać eutanazję.
     

93%
pozostało do przeczytania: 7%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze