Po stronie krzyża

Dawid Wildstein Kolejna hucpa Palikota. Rusza proces mający doprowadzić do zniknięcia krzyża z Sejmu. Co jednak tak wścieka palikociarnię i jej twórców z PO, zasiadających na rządowych stołkach? Tu nie chodzi o konkretny, religijny kontekst. Krzyż przeraża ich jako symbol, którego nie mogą zagarnąć. Krzyż przeraża ich, ponieważ oddaje godność tym, przeciw którym, w postępowym państwie, należy uaktywnić machinę pogardy. Krzyż znów okazuje się symbolem sprzeciwu wobec bezczelności państwa. Symbolem mogącym gromadzić tych, którzy są antysystemowi. Broniąc tego, co trwałe i ustalone, krzyż doprowadza do furii tych, którzy chcą omnipotentnej władzy państwa i jego urzędników. Dziś pod krzyżem chowają się naprawdę wykluczeni. Ludzie z obumierającej polskiej prowincji, robotnicy, słabsi i starsi
     

63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze