DOWCIPY OD CZYTELNIKÓW \ POLITYKA NA WESOŁO

– Jakie jest pierwsze pytanie oskarżonego na sali sądowej? – Przepraszam, czy Tu leyą? *** Kiedy towarzysz Breżniew na dobre zadomowił się na Kremlu, pomyślał sobie, że dobrze byłoby zaprosić matkę-starowinkę, w jakiejś wioszczynie mołdawskiej, w starej drewnianej chałupince mieszkającą. – Nu, mamasza, tu jadam – pokazuje starowince kapiącą od złota jadalnię – same tylko kawiorki, szampanem zapijane, a jakże. A tu-ooo, sypiam na łożu dębowym pięknie rzeźbionym, pod baldachimem... Eech, życie! Nie to, co tam u nas, na wsi, kiedy byłem chłopcem... Ale kątem oka widzi, że mateńka coś smutnawa, pyta więc: – Nu, mamasza, nie cieszysz się, że twój synoczok tak sobie teraz pomieszkuje, a? – Oj cieszę się, cieszę, synku – odpowiada starowinka – ale co to będzie, jak bolszewicy przyjdą?
     

95%
pozostało do przeczytania: 5%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze