Nie dajmy zginąć poległym

ŻOŁNIERZE WYKLĘCI \ MJR ZYGMUNT SZENDZIELARZ „ŁUPASZKA” W czwartek 8 lutego 1951 r. otworzono drzwi celi i z ust strażnika padło nazwisko majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Na wezwanie wyszedł on z kaplicy, gdzie się modlił, podszedł spokojnie do drzwi, a następnie zatrzymał się i odwrócił. Popatrzył po raz ostatni na swoich towarzyszy niedoli i pożegnał ich słowami: „Z Bogiem, Panowie”. Odpowiedział mu chór głosów: „Z Bogiem” i major zniknął za zamkniętymi drzwiami. Grzegorz Makus 62 lata temu komunistyczni oprawcy zamordowali mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka, jednego z najwybitniejszych oficerów Wojska Polskiego i Armii Krajowej, dowódcę 5. Brygady Wileńskiej AK, dwukrotnego kawalera orderu Virtuti Militari. Wraz z nim śmierć ponieśli trzej inni oficerowie wileńskiej AK
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze