Syntezatory z ludzką twarzą

JAZZ \ Najnowszy album renomowanej formacji Oregon „Family Tree” pokazuje fuzję jazzu i muzyki etnicznej w wyłącznie najlepszym świetle. Piotr Iwicki Kwartet w składzie: Paul McCandless (instrumenty dęte drewniane), Ralph Towner (gitara klasyczna, fortepian), Glen Moore (kontrabas), Mark Walker (perkusja), w sposób typowy dla siebie, pełen elegancji, artyzmu i dbałości o detale miesza dźwięki typowe dla głównego nurtu jazzu. Bywają wręcz klasycznie swingujące („Tern”), kiedy indziej bliższe world music („Bibo Babo”, „The Hexagram”) czy konwencji fusion („Creeper”), gdzie klasyczne akustyczne brzmienia mieszają się z elektroniką. Jednak gdy pojawiają się tutaj syntezatory, to mają ludzką twarz – klarnet basowy kontrastuje z syntezatorami, a elektronicznie generowany wibrafon
     

57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze