Polacy i Litwini pomogli Łukaszence

SIEDZI ZA WALKĘ O PRAWA CZŁOWIEKA

W Mińsku rozpoczął się proces białoruskiego obrońcy praw człowieka Alesia Bialackiego. Haki na rzekomo antyrządową działalność opozycjonisty białoruski reżim otrzymał wprost z rąk urzędników Litwy i Polski. Aleś Bialacki jest szefem Centrum Praw Człowieka „Wiasna”, niezarejestrowanej oficjalnie jednej z najbardziej znanych białoruskich organizacji pozarządowych. Jest również wiceszefem Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka (FIDH). Do aresztowania opozycjonisty doszło w sierpniu br. na podstawie danych z kont bankowych w litewskim Nordbanku i polskim ING Banku. Do Mińska dokumenty trafiły drogą oficjalną od przedstawicieli prokuratur litewskiej oraz polskiej. Bialackiemu postawiono zarzuty o zatajenie wysokich dochodów. Grozi mu za to na Białorusi kara do siedmiu lat więzienia. W
     

50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze