Tomasz Pisula, prezes fundacji Wolność i Demokracja

Niekonsekwencja polskiej dyplomacji

Na przykładzie sprawy Alesia Bialackiego widać jedną rzecz – polscy urzędnicy, którzy wydali dokumenty bankowe białoruskiego opozycjonisty, nie wiedzieli, jakie mamy stosunki z Białorusią. To nie dziwi, biorąc pod uwagę, że polityka polskiego MSZ-etu w stosunku do reżimu Łukaszenki wciąż się zmieniała w ciągu ostatnich 4 lat. Polska dyplomacja nie była konsekwentna nawet w sprawie własnych obietnic. W lutym br. Radosław Sikorski obiecał białoruskiej opozycji pomoc w wysokości 20 mln zł. W ciągu roku suma ta zmniejszyła się dziesięciokrotnie, a pieniądze wydano m.in. na działalność w Libii i na Bliskim Wschodzie. (not. oa)
     

96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze