Obsesyjna niechęć elit do polskości

Numer 464 - 18.03.2013Publicystyka

SPOŁECZEŃSTWO ODZYSKIWANIE SAMYCH SIEBIE
Trudno znaleźć inną kulturę niż polska, w której obrębie z takim natężeniem, na okrągło, obsesyjnie, w nieskończoność rozważa się, co to znaczy być Polakiem, co to jest polskość z intencją obniżenia rangi i znaczenia Polaka i polskości. Gdy zadałem kiedyś mojemu znajomemu francuskiemu artyście pytanie, co znaczy dla niego być Francuzem, popatrzył na mnie podejrzliwie, po czym odpowiedział, że nie rozumie pytania.
Maciej Mazurek
Ta obsesyjna skłonność elit liberalno-lewicowych do krytyki wszystkiego co polskie wynika, jak zauważyła Wanda Zwinogrodzka na łamach „Codziennej”, z oikofobii (strachu przed własną wspólnotą). Ta choroba trawi polską elitę umysłową. Jej mimowolnym zapisem stają się różnego rodzaju panele i konferencje. Zgadzam się z Wandą Zwinogrodzką, że ta choroba wchodzi w fazę finalnej autodestrukcji, bo jak długo można puszczać tę samą zdartą płytę?
Reakcja przeniesienia
Rozważanie w nieskończoność, co oznacza podstawowa kategoria, która definiuje człowieka, czyli narodowość, to przejaw zaburzeń emocjonalnych. Zwykle w gabinetach psychologów i psychiatrów zjawiają się osoby wewnętrznie rozbite, pozbawione jasnej tożsamości. Mocna tożsamość charakteryzuje człowieka, który jest pewny swoich racji, nie ma kompleksów, rozpoznaje, co jest czarne, a co białe, nie poddaje się łatwo manipulacji, nie hamletyzuje nadmiernie. Ale taki człowiek to dla liberalno-lewicowych elit faszysta. W subtelniejszej intelektualnej wersji to prawicowy nihilista, który pustkę duchową wypełnia fantomami polskości. Otóż intelektualiści lewicowo-liberalni stosują klasyczną reakcję przeniesienia bardziej lub mniej świadomie. Własny nihilizm ubrany w humanistyczne zaklęcia i wykorzenienie rzutują na swoich przeciwników. Sprawni, o dużej operacyjnej inteligencji, wikłają młode umysły w tematy, które mają pozory głębi intelektualnej. Metodą zaś jest dekonstruowanie w nieskończoność narodowych tradycji.
Szukanie choroby
Goethe mawiał, że człowiek im intensywniej przygląda się sobie, tym bardziej musi dojść do wniosku, że jest chory. Zatem dojście do takiego punktu, w którym polskość jest definiowana jako choroba albo coś podejrzanego, jest czymś oczywistym, zwłaszcza gdy intencja, która za tym „badaniem” stoi, jest jednoznaczna. Z takim samym zjawiskiem mielibyśmy do czynienia, gdyby elity niemieckie czy rosyjskie włączyły ten sadomasochistyczny mechanizm i poświęciły się z taką pasją rozważaniom, co to jest niemieckość i rosyjskość. Niemcy już to zrobili z takim skutkiem, że odpowiedzialność za II wojnę i Holokaust spada na cał? Europ?, ewentualnie na Hitlera osobi?cie. Nie robi? tego dzisiaj elity rosyjskie i?niemieckie, poniewa? elity te na sw?j ?rosyjski? czy ?niemiecki? spos?b s? zdrowe. Polskie elity liberalno-lewicowe stosuj? nacisk psychiczny polegaj?cy na tym, ?e je?li nie wejdziesz w?ten nurt ?my?lenia?, znaczy nie jeste? Europejczykiem, nie dojrza?e?. Mechanizm ma wszelkie cechy sekty. St?d naturalne jest traktowanie przeciwnik?w jako sekciarzy. To rzutowanie w?asnego ukrytego ?w?sprawno?ci retorycznej? obrazu na ideowych przeciwnik?w.
ą Europę, ewentualnie na Hitlera osobiście. Nie robią tego dzisiaj elity rosyjskie i niemieckie, ponieważ elity te na swój „rosyjski” czy „niemiecki” sposób są zdrowe. Polskie elity liberalno-lewicowe stosują nacisk psychiczny polegający na tym, że jeśli nie wejdziesz w ten nurt „myślenia”, znaczy nie jesteś Europejczykiem, nie dojrzałeś. Mechanizm ma wszelkie cechy sekty. Stąd naturalne jest traktowanie przeciwników jako sekciarzy. To rzutowanie własnego ukrytego „w sprawności retorycznej” obrazu na ideowych przeciwników.
Można byłoby to zafiksowanie na rozważania o polskości traktować jako cechę intelektualnego życia, bez nadmiernej mitologizacji w złą czy dobrą stronę, przy założeniu, że wszystkich tych intelektualistów cechowała i cechuje troska o dobro wspólne, jakim jest polska państwowość. Ale tak nie jest



zawartość zablokowana

Autor: Maciej Mazurek


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama