Za niemieckie pieniądze

NASI ARTYŚCI TO PROSTYTUTKI?

Od Niemców Polacy mogą dziś uczyć się polityki kulturalnej. Tego, jak organizować „miękką presję”, czyli soft power, niezbędną w dzisiejszym świecie. Kiedyś nazywaną prostacko agenturą wpływu. Finansowanie polskich artystów salonowych przez niemieckie instytucje kwitnie w najlepsze. Wszyscy artyści to prostytutki – śpiewał Kazik. Oczywiście, nie wszyscy. Ale wielu. Może nie cała polska kultura jest już na niemieckim garnusz-ku. Ale fakty są zatrważające. W weekend na deskach Teatru Nowego w Poznaniu można było posłuchać nowych dramatów niemieckojęzycznych autorów. Czytano sztukę noblistki i skrajnej feministki Elfriede Jelinek. Niedawno artysta Wojtek Bąkowski rysujący dla „Wyborczej” wręczył nagrodę fundacji Deutsche Bank i galerii Zachęta w konkursie Spojrzenia swojemu ko-ledze
     

23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze