LISTY DO REDAKCJI / Hołd ofiarom katastrofy

Dodano: 15/04/2013 - Numer 487 - 15.04.2013
Potraktowałam moją obecność 10 kwietnia na Krakowskim Przedmieściu jak dyżur w hołdzie ofiarom katastrofy. Pomimo że mam maleńkie dzieciaczki, byłam tam od 11 do 23, co nie było łatwe. Uważam jednak, że nie zrobić wszystkiego, co w naszej mocy, by tam być – to lenistwo, brak chęci i kompletny brak zrozumienia, co się dzieje! Choć jedna osoba powinna reprezentować każdą rodzinę, której zależy na prawdzie lub choćby tylko na zwykłej przyzwoitości. Trzeba mieć tyle odwagi, by pokazać, że nie pozwalamy się kopać i protestujemy, gdy plują nam w twarz. Każdy z nas mógł stracić tam kogoś bliskiego: brata, kuzyna, kumpla, przyjaciela, matkę, ojca... Na miłość Boską, co się z Wami, ludzie, stało? Było cudownie, ludzie dumni, serdeczni, honorowi i godni! Blask nadchodzącej w wielkim bólu wolnej
     

78%
pozostało do przeczytania: 22%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze