Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

RB+KB=WM

Dodano: 08/11/2011 - Numer 52 - 09.11.2011
Poseł Ruchu Palikota, rzekomy politolog i homoseksualista pełną gębą Robert Biedroń opowiada, że swego czasu był zakochany w byłym pośle LPR-u, bliskim współpracowniku Romana Giertycha, Krzysztofie Bosaku. Żałuje też, że nie ma go w Sejmie. A gdyby był, to by było! Już widzimy oczami wyobraźni te miłosne liściki podrzucane na poselski fotel, te maślane spojrzenia rzucane ukradkiem zza filara. O tym, że Biedroń leci po swojemu na Bosaka, wiadomo od dawna. Swego czasu chciał nawet, by ten umył mu plecy. Albo odwrotnie. Miłość jednak nie została skonsumowana. Nowy poseł ogląda się więc w Sejmie za chłopakami i już kilku zdążyło mu wpaść w oko. Tak swoją drogą to szczery z niego chłop. Nie ukrywa, co będzie robił w Sejmie przez cztery lata. Bo na polityce to on się nie zna. Dopiero niedawno
     

81%
pozostało do przeczytania: 19%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze