Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

McCartney, którego nie było słychać

Dodano: 24/06/2013 - Numer 543 - 24.06.2013
KONCERT \Paul McCartney występem w Warszawie udowodnił, że jest nie tylko świetnym muzykiem, ale i aktorem. Artysta zaczął od beatlesowskiego „Eight Days a Week”. Publiczność zachwycona od pierwszych taktów „kupowała” każdą kompozycję, każdy takt, każdy gest. I każde słowo – także po polsku. A Paul McCartney występem w Warszawie udowodnił, że jest nie tylko świetnym muzykiem, ale i aktorem. Hasło „z piosenką i humorem” pasuje jak ulał do tego, co działo się na scenie. „Cześć Polacy, dobry wieczór, Warszawo!”, „Tę piosenkę napisałem dla żony” (to przed „My Valentine”), częste „dzięki” czy odczytane z karteczki „musimy już iść” i na zakończenie – „na razie” – wywołały entuzjazm publiczności. Przede wszystkim jednak McCartney zaserwował fanom dwie godziny i 45 minut muzycznej klasyki – i z 
     

39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze